Co warto wiedzieć przed spowiedzią wielkanocną? Za ten grzech ksiądz nie da rozgrzeszenia

Co warto wiedzieć przed spowiedzią wielkanocną? Za ten grzech ksiądz nie da rozgrzeszenia

Ksiądz w konfesjonale i stuła, zdjęcie ilustracyjne
Ksiądz w konfesjonale i stuła, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / Piotr Slizewski
Święta Wielkanocne to moment, który Kościół wskazuje jako szczególny pod względem komunii świętej, a więc i spowiedzi. Przypominamy więc, za jaki grzech rozgrzeszenia nie otrzymamy.

Wielkanoc to najważniejsze święto kościelne dla chrześcijan. Zgodnie z przykazaniami kościelnymi, każdy wierny powinien przynajmniej raz w roku spowiadać się, a w czasie wielkanocnym komunię świętą przyjmować. Aby spełnić ten drugi warunek, należy oczywiście znajdować się w stanie łaski uświęcającej. Tę uzyskamy na zwykłych zasadach tylko po spowiedzi (wyjątki to żal doskonały oraz – jednorazowo – chrzest).

Spowiedź wielkanocna. Nie zawsze uzyskamy rozgrzeszenie

Nieprzyjęcie komunii w Wielkanoc jest grzechem ciężkim. Do skutecznej spowiedzi potrzebne są: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź oraz zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu. Jeżeli więc nie żałujemy grzechu i nie zamierzamy zmieniać swojego życia, albo zataimy grzech ciężki lub wprowadzimy kapłana w błąd, nawet po otrzymaniu rozgrzeszenia spowiedź będzie nieważna. Przyjęcie komunii w takiej sytuacji również jest grzechem cięższym.

Warto pamiętać o tym, że ksiądz nie zawsze może nas rozgrzeszyć. Ba, w pewnych sytuacjach spoczywa na nim obowiązek odmowy udzielenia rozgrzeszenia. „Wierny, aby otrzymać zbawcze lekarstwo sakramentu pokuty, powinien być tak usposobiony, by odrzucając grzechy, które popełnił, i mając postanowienie poprawy, nawracał się do Boga” – czytamy w Kodeksie prawa kanonicznego.

Za te grzechy rozgrzeszenia raczej nie otrzymamy

Przykładowo, ksiądz nie może rozgrzeszyć osoby, która żyje w tzw. konkubinacie. „Ktoś, kto przed zawarciem małżeństwa mieszka ze swoim chłopakiem czy dziewczyną, i żyją oni jak małżonkowie, choć nimi nie są, nie otrzyma rozgrzeszenia, chyba że obieca poprawę i wyprowadzi się od swojej dziewczyny czy chłopaka” – tłumaczy na portalu katolik.pl ks. Janusz Gręźlikowski.

„Podobnie jest w przypadku, kiedy dwoje ludzi mieszka ze sobą jak mąż i żona i nie mają zamiaru tego zmienić – co oznacza, że nie ma w nich woli postanowienia poprawy, a więc nie ma dyspozycji do udzielenia rozgrzeszenia. Tak samo jest w sytuacji tzw. konkubinatu notorycznego, kiedy dwoje ludzi wprawdzie ze sobą nie mieszka, ale trwale i systematycznie utrzymuje w czasie swój bliski związek, naruszając szóste przykazanie. Warunkiem uzyskania rozgrzeszenia jest wtedy zerwanie znajomości” – dodaje ekspert.

Czytaj też:
Wtedy nie należy się spowiadać. Znany ksiądz dał radę. „Pomylenie z poplątaniem”
Czytaj też:
Gronkiewicz-Waltz: Gdy pierwszy raz usłyszałam Czarnka, zaniemówiłam. Pewnie KUL chciałby o nim zapomnieć

Źródło: katolik.pl