Doktor teologii dogmatycznej ks. Grzegorz Strzelczyk w rozmowie z PAP opowiedział nieco o zachowaniach Polaków w konfesjonale. Zaczął od podkreślenia, że ludzi do spowiedzi przychodzi mniej, ale z samego sakramentu spowiedzi korzystają bardziej świadomie.
Nowe kategorie grzechów. Z czego spowiadają się Polacy?
– Coraz częściej spotykam w konfesjonale osoby, które są do spowiedzi dobrze przygotowane. Te osoby idą nie tyle w stronę zewnętrznego wyliczania grzechów, które popełnili, ale w stronę głębszej refleksji, za co jestem rzeczywiście odpowiedzialny i z czego powinienem się nawrócić – opisywał.
– Te pogłębione spowiedzi bardzo cieszą, choć jednocześnie są pewnym wyzwaniem dla spowiednika. Bo taki penitent nie oczekuje jedynie pojednania sakramentalnego, ale często chce także, aby spowiednik towarzyszył mu w procesie nawrócenia – zauważał duchowny.
Ks. Strzelczyk zwrócił uwagę na ciekawe zjawisko, związane z postępem technologicznym i związanymi z tym zmianami w naszym życiu. – Mamy bardzo wyraźną kategorię nowych grzechów związanych z internetem i rozwojem nowych technologii. 30 lat temu nikt się nie spowiadał z nadużywania mediów społecznościowych czy tracenia czasu na TikToku. Dziś penitenci mówią o tym bardzo często – ujawnił.
– Niestety nowe technologie stwarzają nowe możliwości grzeszenia. Wzrosła również świadomość odpowiedzialności za dobro wspólne. Dawniej niewiele osób uważało, że grzechem jest wynoszenie czegoś z zakładu pracy. Dziś ludzie się z takich praktyk spowiadają – zauważał.
Część grzechów odchodzi w zapomnienie. Spowiednik ujawnia
Jednocześnie spowiednik przyznał, że część grzechów z przeszłości rzadziej traktowanych jest z taką samą powagą. – Dawniej ludzie traktowali dekalog bardziej zero-jedynkowo. Uważali na przykład, że grzechem jest, jeśli z powodu choroby nie poszli w niedzielę na mszę św. Dziś raczej nikt się z tego nie spowiada – mówił.
– Znacznie rzadziej słyszę też na spowiedzi, że ktoś dał łapówkę. Przypuszczam, że dzieje się tak nie dlatego, że ludzie przestali uważać dawanie łapówek za grzech, tylko faktycznie mniej jest korupcji w społeczeństwie stwierdzał.
W podsumowaniu stwierdził, że zmienia się też przyczyna uczestniczenia w sakramencie spowiedzi. – Ludzie przychodzą do konfesjonału nie dla spełnienia religijnego obowiązku, ale przychodzą po przebaczenie. Przychodzą do miłosiernego Boga, który się objawił w Chrystusie jako ten, który wyciąga człowieka z grzechu. To naprawdę piękna zmiana – oceniał.
Czytaj też:
Nie poszedł na mszę, bo nie było kościoła. Ksiądz: Jak najszybciej do spowiedzi Czytaj też:
Pierwszy w Polsce ranking katolickich influencerów. „Cieszą się większą uwagą niż biskupi”
