Przedstawiciel Departamentu Stanu, który chciał zachować anonimowość, nie doprecyzował jednak, czy Stany Zjednoczone doszły do tego wniosku na podstawie zdjęć satelitarnych, czy informacji źródeł wywiadowczych. Wiadomo natomiast, iż w poniedziałek podobne obawy wyraziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). – Każde działanie Korei Północnej jest powodem do niepokoju – powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu w rozmowie z agencją Reutera. – Wykorzystują wypalone paliwo z reaktora Yongbyon i ostudzają je, aby następnie zgłosić się do zakładu przetwórczego, gdzie uzyskiwali pluton do swoich poprzednich badań jądrowych. Powtarzają zatem ten proces – dodał.
Pierwszy podziemny test przez Koreańczyków z Północy został przeprowadzony w 2009 roku. Zdetonowany ładunek miał siłę 1 kilotony. Drugi ładunek zdetonowany w 2009 roku miał siłę 3-4 kiloton, natomiast trzęsienie ziemi o sile 4,9 w skali Richtera w lutym 2013 roku spowodowała bomba o sile 7 kiloton.
W 2013 roku Korea Północna poinformowała, iż otworzy ponownie wszystkie swoje obiekty jądrowe. Najpierw otwarty został reaktor w Jongbjon, mogący dostarczać do 6 kg plutonu rocznie. Według danych z 2013 roku Pjongjang posiadał od 10 do 16 głowic z czego 6 do 8 to głowice plutonowe, a 4 do 8 - głowice uranowe.
