Funkcjonariusze zgłoszenie o podejrzanym mężczyźnie otrzymali od zakonnic. Przerzucał plastikowe worki przez mur klasztoru. Przybyli na miejsce policjanci zastali człowieka zakopującego w ziemi paczki z pieniędzmi. Okazało się, że był to minister w rządzie premier Cristiny Fernandez de Kirchner.
Początkowo mężczyzna został aresztowany jedynie na podstawie nielegalnego posiadania broni i próby przekupstwa policjantów. Dopiero dalsze śledztwo ma wyjaśnić pochodzenie pieniędzy i biżuterii. – Został złapany na gorącym uczynku z sześcioma torbami, walizką oraz bronią palną. Teraz jest przesłuchiwany na okoliczność prania brudnych pieniędzy – wyjaśniał rzecznik policji.
Akcja jak z filmu i ciężki szok
– To akcja niemalże jak z filmu – komentował szef gabinetu prezydenta Argentyny Marcos Pena. – Jesteśmy zszokowani, ponieważ to nie jest jakiś pomniejszy urzędnik. Odpowiadał za prace publiczne, gdzie w ostatnim czasie ujawniana jest tak wielka korupcja – dodawał.
Sam Lopez podczas zatrzymania zdaniem urzędników znajdował się w ciężkim szoku. – Powiedział zakonnicom, że policja chciała ukraść pieniądze, które chciał złożyć w darze – zdradził dziennikarzom minister bezpieczeństwa Cristian Ritondo.