Premier Francji: Będą kolejne zamachy i zginą kolejni niewinni ludzie

Premier Francji: Będą kolejne zamachy i zginą kolejni niewinni ludzie

Dodano:   /  Zmieniono: 21
Po zamachu w Nicei
Po zamachu w Nicei / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przedłużyło o sześć miesięcy stan wyjątkowy. Mim to premier Manuel Valls nie ma złudzeń - zamachów nie da się uniknąć.

Zgromadzenie Narodowe, będące odpowiednikiem naszego Sejmu, przegłosowało przedłużenie stanu wyjątkowego do końca stycznia 2017 roku. Teraz Francja czeka jeszcze na decyzję Senatu. Jest bardzo prawdopodobne, że także wyższa izba parlamentu opowie się za przedłużeniem okresu, w którym obowiązywać będą podwyższone środki bezpieczeństwa.

"Nie możemy się przyzwyczaić do horroru"

Stan wyjątkowy utrzymuje się we Francji od czasu zamachów z Paryża, które miały miejsce w listopadzie ubiegłego roku. Zginęło wówczas 130 osób. Po zamachu w Nicei, w którym śmierć poniosły 84 osoby, władze chciałyby przedłużenia tego okresu. Premier Manuel Valls uzasadniał tę potrzebę, mówiąc o nowej rzeczywistości i życiu w cieniu zamachów.

– Ciężko jest wypowiedzieć te słowa, ale moim obowiązkiem jest to zrobić. Będą kolejne zamachy i zginą kolejni niewinni ludzie. Nie możemy przyzwyczaić się do tego horroru, ale musimy nauczyć się żyć z zagrożeniem – mówił na forum Zgromadzenia Narodowego.

Stan wyjątkowy

Stan wyjątkowy oznacza, że władze mogą dokładniej i częściej kontrolować podejrzanych obywateli i przybyszów z zagranicy. Policja może przeprowadzać przeszukania domów nawet w nocy. Francuscy śledczy podnoszą, że dzięki przepisom o stanie wyjątkowym udało im się wykryć i zatrzymać wielu zamachowców, zanim jeszcze zdążyli swoje plany wprowadzić w życie.

Źródło: BBC
 21

Czytaj także