Protest w parlamencie w obronie uchodźców. Demonstranci przykleili się do barierki

Protest w parlamencie w obronie uchodźców. Demonstranci przykleili się do barierki

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Protest w australijskim parlamencie
Protest w australijskim parlamencie / Źródło: Twitter / screen, @michaelkoziol
Na pół godziny prace australijskiego zostały sparaliżowane przez demonstrantów, którzy wyrażali sprzeciw aktualnej polityce wobec uchodźców - podaje CNN.

okrzykami:„Jest nam wstyd” oraz „To jest kryzys humanitarny”. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na sytuację imigrantów, którzy zostali przymusowo przetransportowani m.in. na odległą wyspę na Pacyfiku – Nauru i doświadczają tam poważnych nadużyć i zaniedbań. Na ten problem zwracała już uwagę Amnesty International.

Wyprowadzenie demonstrantów nie było jednak łatwe, ponieważ jak podaje skynews.com, część z nich miała przyklejone ręce do balustrady.

– Jesteśmy tu dzisiaj, bo wasza polityka łamie nasze serca – mówił jeden z protestujących. Ostatnio premier Australii zapowiedział przesiedlenie do Stanów Zjednoczonych około 1200 azylantów przebywających w obozach w Papui Nowej Gwinei oraz na wyspach Pacyfiku. Akcja ma się rozpocząć po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta.

Australia skrytykowana przez Amnesty International

Amnesty International w raporcie opublikowanym 3 sierpnia wskazywała, że około 1 200 mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy szukali schronienia w Australii i zostali przymusowo przetransportowani na odległą wyspę na Pacyfiku – Nauru, doświadczają poważnych nadużyć i zaniedbań. – Australijska polityka wydalania osób ubiegających się o azyl, które przybywają na łodziach, jest okrutna – powiedziała Anna Neistat, dyrektorka do spraw badań w Amnesty International, która prowadziła badania na wyspie.

Międzynarodowa organizacja wskazuje, że uchodźcy i osoby ubiegające się o azyl na Nauru, z których większość przebywa tam od 3 lat, rutynowo doświadczają zaniedbań ze strony pracowników służby zdrowia i innych osób świadczących usługi, zatrudnionych przez australijski rząd, jak również częstych bezkarnych ataków ze strony mieszkańców Nauru. Znoszą niepotrzebne opóźnienia, a czasem odmowę świadczenia pomocy medycznej, nawet w sytuacjach grożących życiu. Wielu z nich ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym, są zrozpaczeni – częste są samookaleczenia i próby samobójcze.

Czytaj też:
Australia skrytykowana przez Amnesty International. Chodzi o nadużycia wobec uchodźców

Odpieranie zarzutów

Australijski rząd wydał oświadczenie w tej sprawie. Stwierdzono, że „nie było żadnego kontaktu ze strony Amnesty International w celu uzyskania informacji do przygotowania raportu”. „Zdecydowanie nie zgadzamy się z wieloma zarzutami zawartymi w raporcie” - dodano. Przypomniano, że Republika Nauru jest suwerennym narodem i Australia nie sprawuje nad nim kontroli, „nie ingeruje w działanie wymiaru sprawiedliwości czy organów ścigania”. Zapewniono jednak, że Australia oferuje wsparcie, finansując m.in. zakwaterowanie uchodźców i ich dostęp do opieki medycznej.

Źródło: CNN / Sky News
+
 5

Czytaj także