Rzecznik Trumpa sceptyczny wobec raportu FBI: Zero dowodów na wpływ Rosjan na wybory

Rzecznik Trumpa sceptyczny wobec raportu FBI: Zero dowodów na wpływ Rosjan na wybory

Donald Trump
Donald Trump Źródło:Newspix.pl / ABACA
W ostatnich dniach starego roku Barack Obama podjął szereg zdecydowanych działań wobec Rosjan, co do których amerykańskie służby wysnuły podejrzenie, jakoby wpływali na wynik ostatnich wyborów prezydenckich w USA. Do formułowanych przez prezydenta oraz FBI oskarżeń odniósł się rzecznik Donalda Trumpa. – Zero dowodów, że oni (Rosjanie-red.) naprawdę wpływali na wybory – stwierdził Sean Spicer cytowany przez "Financial Times".

Oskarżenia Obamy i amerykańskich służb wskazują na ingerencję rosyjskich hakerów w proces wyborczy w USA. W zeszłym tygodniu opublikowany został raport FBI oraz Departamentu bezpieczeństwa USA. „Aktywność rosyjskich służb specjalnych jest częścią trwającej kampanii operacji cybernetycznych wymierzonych w rząd USA i obywateli” - można przeczytać w dokumencie. Wynika z niego, że rosyjscy hakerzy stoją za włamaniami do serwerów Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej. Podobne podejrzenia stały się powodem do nałożenia przez Baracka Obamę sankcji na szereg rosyjskich podmiotów oraz wydalenia ze Stanów Zjednoczonych 35 rosyjskich dyplomatów.

Czytaj też:
Obama wyrzuca 35 dyplomatów, Putin "nie będzie się zniżał". Czeka na Trumpa, nie wyklucza odwetu

Trump czeka z opinią

Na zarzuty wobec Rosjan, rzutujące także na wiarygodność zwycięstwa Donalda Trumpa, zareagował jego rzecznik Sean Spicer. W rozmowie z „Fox and Friends” podkreślił, że „pospiech w ocenie” tej sprawy nie leży w niczyim interesie. Skrytykował też mainstreamowe media za sugestie dotyczące wpływ Rosjan na wybory w USA. – Nie istnieją żadne dowody wskazujące na to, że oni rzeczywiście wpływali na te wybory – stwierdził.

Rzecznik prezydenta elekta przekazał, że Donald Trump planuje zaczekać na całościowy raport wywiadu, nim wyda swoją opinię na ten temat. Podkreślił, że istnieją pewni ludzie, którzy „wierzą w pewne rzeczy” i zaznaczył, że sztab Trumpa woli jednak wstrzymać się z wydawaniem sądów do czasu opublikowania ostatecznego raportu. Spicer krytycznie odniósł się do upublicznionych pod koniec grudnia ustaleń FBI, nazywając je „13-stronicowym podręcznikiem dotyczącym poprawy podstawowego bezpieczeństwa Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej”, której serwery padły łupem hakerów.

Źródło: Financial Times