Prezydent zbiera siły, by zastąpić Tuska? Przywódcy czterech krajów UE spotkają się w Wersalu

Prezydent zbiera siły, by zastąpić Tuska? Przywódcy czterech krajów UE spotkają się w Wersalu

Donald Tusk i Francois Hollande
Donald Tusk i Francois Hollande / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Francuski prezydent Francois Hollande zwołał na 6 marca szczyt przywódców części państw członkowskich Unii Europejskiej. Oficjalnie liderzy mają rozmawiać o przyszłości wspólnoty w przededniu 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich. Według nieoficjalnych doniesień może chodzić o zbieranie poparcia w celu zastąpienia Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej.

Francois Hollande poinformował, że szczyt odbędzie się 6 marca w Wersalu. Udział w nim wezmą przywódcy Francji, Włoch, Niemiec i Hiszpanii. Pierwsze trzy z wymienionych krajów są państwami założycielskimi wspólnot europejskich, które przekształciły się w Unię Europejską. Hiszpania z kolei do UE dołączyła w 1986 roku. – Nie chodzi o to, że we czwórkę zdecydujemy o tym jaka powinna być Europa. To nie nasz pomysł, ale jesteśmy przywódcami czterech ważnych państw i do nas należy powiedzieć w jaki sposób chcemy współpracować z innymi – w ten sposób w trakcie konferencji prasowej z premierem Hiszpanii Mariano Rayojem Francois Hollande uzasadnił zwołanie szczytu.

Przygotowanie do spotkania w Rzymie?

Spotkanie w Wersalu odbędzie się na kilkanaście dni przed uroczystością upamiętnienia 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich, które powołały do życia wspólnoty europejskie. W jego trakcie ogłoszone mają zostać założenia dotyczące kierunków rozwoju Unii Europejskiej. Rozmowy w celu ustalenia tych założeń na najwyższym szczeblu odbywały się podczas szczytów Rady Europejskiej w Bratysławie (16 września 2016 roku – red.) oraz na Malcie (3 lutego 2017 roku – red.). Ponadto odbyło się wiele spotkań na szczeblach ministerialnych, a także spotkań dwu- i wielostronnych między przywódcami poszczególnych państw (jak np. rozmowa premiera Włoch Paiolo Gentilionego i premiera Hiszpanii Mariano Rayoja z 27 stycznia 2017 roku czy spotkania sześciu państw założycielskich wspólnoty – Niemiec, Francji, Belgii, Holandii i Luksemburga – red.).

Jeszcze przed spotkaniem w Rzymie, 8 marca Komisja Europejska miała opublikować tzw. Białą Księgę przygotowaną przez jej przewodniczącego Jeana-Claude'a Junckera. Dokument opisuje zakładane plany dalszej integracji UE. Część państw, np. Niemcy i Holandia, naciska jednak na zablokowanie jej publikacji ze względu na zbliżające się wybory i rosnące poparcie dla sił sprzeciwiających się dalszej integracji. Jest to powodem zirytowania szefa KE, który, zdaniem mediów, ma rozważać dymisję ze stanowiska ze względu na „małe ambicje” rządów państw członkowskich.

A może przygotowanie do wyrzucenia Tuska?

Według części mediów oraz państw, które nie zostały zaproszone na szczyt w Wersalu ma dotyczyć nie tyle przyszłości Unii Europejskiej, co zbierania sił w celu usunięcia ze stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska i zastąpieniu go Francois Hollande'em, który w połowie maja ustąpi ze stanowiska prezydenta Francji. O planach najmniej popularnego w historii V Republiki prezydenta donosiły przed kilkoma tygodniami francuskie media, choć Pałac Elizejski oficjalnie zaprzeczył takim plano.

Czytaj też:
Najmniej popularny prezydent w historii zastąpi Donalda Tuska? Polityczna układanka przeciwko byłemu polskiemu premierowi

Przeciwnicy Tuska i poparcie Merkel

Co więcej, według pojawiających się informacji, rządy Malty i Włoch są przeciwne kandydaturze Tuska na drugą dwuipółroczną kadencję w fotelu szefa Rady Europejskiej. Doniesienia te mediom przekazał wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki (członek Prawa i Sprawiedliwości, w PE reprezentujący frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – red.). Ponadto stanowisko polskiego rządu w sprawie poparcia dla Tuska pozostaje niejasne, choć zdystansowane. Po kilku ostrych zapowiedziach dotyczących jego braku, zaczęły pojawiać się wypowiedzi tonujące i wskazujące na konieczność dialogu Tuska z rządem. Kres im położyły rzekome słowa Jarosława Kaczyńskiego dotyczące możliwości postawienia byłemu polskiemu premierowi zarzutów z Kodeksu karnego.

Czytaj też:
„Financial Times”: Kaczyński zasugerował, że Polska może wydać za Tuskiem europejski nakaz aresztowania

Twardego i zdecydowanego poparcia Donaldowi Tuskowi udzielać ma kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w trakcie wizyty w Polsce (7 lutego – red.) miała poinformować o tym, że Polak pozostanie na stanowisku niezależnie od tego, czy poprze go polski rząd. Aby zostać szefem Rady Europejskiej poparcia kandydatowi musi udzielić większość rządów państw członkowskich, choć od 2014 roku obowiązuje nieformalna zasada jednomyślności.

Czytaj też:
Niedyskrecje parlamentarne #6 - Merkel poinformuje Szydło, że Tusk zostaje na stanowisku

Układanka polityczna w Brukseli

Na niekorzyść Donalda Tuska składa się również polityczna układanka w Brukseli. Trzy z czterech najważniejszych stanowisk (szefa Rady Europejskiej, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz szefa unijnej dyplomacji – red.) zajmują obecnie przedstawiciele chadeków, po tym, jak na przewodniczącego PE wybrany został Włoch Antonio Tajani. Jedynym socjalistą w tym gronie jest Federica Mogherini, Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, a elity brukselskie starają się, by siły główne siły polityczne (obecnie właśnie chadecy i socjaliści – red.) były reprezentowane po równo na najważniejszych stanowiskach. Jeśli jednak Jean-Claude Junkcer ustąpiłby ze stanowiska, a zastąpił go jego dotychczasowy zastępca Frans Timmermans, równowaga między chadekami a socjalistami zostałaby utrzymana. Media informują jednak, że większe szanse na ewentualne przewodniczenie Komisji Europejskiej ma były premier Finlandii, chadek Jyrki Katainen.

Czytaj też:
Jean-Claude Jucker rozważa odejście. Ma być zmęczony „brakiem ambicji” rządów

Źródło: WPROST.pl
 33

Czytaj także