Na ulicach pojawiła się sekskaretka. Ma zapewnić bezpieczeństwo prostytutkom

Na ulicach pojawiła się sekskaretka. Ma zapewnić bezpieczeństwo prostytutkom

dom publiczny, dzielnica czerwonych latarni (fot. lyon business photo/ Fotolia.pl)
W dzielnicy czerwonych latarni w Kopenhadze pojawił się specjalny pojazd, do którego prostytutki mogą przychodzić za darmo z klientami. Cel? Ograniczenie nadużyć, których doświadczają pracujące na ulicy kobiety.

Pomysłodawcą projektu sekskaretki ("sexelance" od słowa "ambulance") jest aktywista społeczny Michael Lodberg Olsen.

Według prawa, prostytucja w Danii jest zalegalizowana. Niezgodne z prawem jest jednak czerpanie korzyści z prostytucji, w związku z tym nie można np. legalnie wynajmować prostytutkom pokojów na spotkania z klientami. Niezgodne z prawem jest także stręczycielstwo. Kobiety często umawiają się z klientami w miejskich parkach czy innych miejscach publicznych.

„Sexelance” wyjeżdża na ulice Kopenhagi w piątki i soboty. Zazwyczaj zobaczyć go można w Vesterbro, tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni. Jak tłumaczy pomysłodawca, chce wzmocnić bezpieczeństwo prostytutek na ulicach. Są one znacznie częściej narażone na przemoc czy napastowanie. Sekskaretka jest obserwowana przez współpracowników pomysłodawcy i jak dotąd ma się dobrze.

Z badań Duńskiego Centrum Narodowego ds. Badań Społecznych wynika, że prostytutki w Danii są obiektem nadużyć i ataków ze strony swoich klientów średnio przez 31 procent czasu pracy, podczas gdy prostytutki pracujące w domach towarzyskich jedynie przez 3 procent czasu.

Czytaj także

 3
  • Amerykanin IP
    Nie ma to jak seks na dobrych resorach.
    • Widłownik IP
      Wnoszę ażeby PiS dla lewackich _rew też taką karetkę co najmniej jedną przygotował.
      • ROBOT IP
        Jeśli wierzyć słowom starej ballady warszawskiej, śpiewanej na melodię "Prząśniczki" Stanisława Moniuszki, to "burdel na kółkach" istniał u nas już przed wojną.