Kolejna śmierć dowódcy „wojska” samozwańczych republik w Donbasie

Kolejna śmierć dowódcy „wojska” samozwańczych republik w Donbasie

Władimir Cwiech
Władimir Cwiech / Źródło: Facebook / Aleksander Rogatkin
Jak poinformował rosyjski portal RBK, w Donbasie zginął były dowódca jednego z batalionów (Chuligan – red.) sił zbrojnych samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej, Władimir Cwiach.

Jako pierwszy o śmierci Cwiacha poinformował na Facebooku dziennikarz telewizja Rossija-1 Aleksandr Rogatkin. Według jego ustaleń, poza Cwiachem, który posługiwał się pseudonimem “Kombat”, w walce polec miał także szef wywiadu batalionu, w którym służył w stopniu majora. Śmierć członka milicja Ługańskiej Republiki Ludowej potwierdziły służby prasowe samozwańczego państewka na terytorium Ukrainy.

W minionych miesiącach w walkach o terytorium wspieranych przez Rosję separatystów (Ługańska oraz Doniecka Republiki Ludowe - red.) poległo przynajmniej dwóch innych bojowników o których było głośno w trakcie pierwszego okresu wojny.

Jednym z nich był Michał Tołstych, “Giwi”, który “zasłynął” torturowaniem ukraińskich jeńców. Zginął on w kwietniu w wyniku zamachu bombowego w jego gabinecie. Drugim zabitym w zamachu “Motorola”, czyli Arsen Pawłow, o którym media pisały szerzej, gdy przyznał się do tego, że mordował jeńców. „Zasłynął” także grożeniem Polsce. Do jego śmierci doszło w jednym z bloków w Doniecku, gdzie w windzie eksplodowała bomba.

Czytaj także

 10
  • ajwaj aleluja bismilah i do przodu IP
    youtube
    jest jeszcze lepsza piosenka pt GUMA DO ZUCIA HA AH AH
    • Denis Ukraina IP
      Zdehv smierdzoncy kacap,i wszystko w temacie,rok ten bardzo dobry bendzie dla ziemi Ukrainskiei,duzo kacapov w niei gnie.
      • Skrzypek na dachu IP
        Przedwczesna tragiczna smierc to normalne u smutnego moskala
        i bez wzruszenia dalej pija denaturat i mowia " Nas eto mnogo " .
        • ajwaj aleluja i do przodu IP
          car rasiji rebe berele lazar sprząta teren pod nowa chazarie ha ha ah
          • Forever IP
            Nie oni pierwsi, nie ostatni. Kreml sprząta po sobie.