Zgwałcona i prześladowana 15-latka popełniła samobójstwo. Sprawcy nie zostali ukarani

Zgwałcona i prześladowana 15-latka popełniła samobójstwo. Sprawcy nie zostali ukarani

Ofiara gwałtu, zdjęcie ilustracyjne
Ofiara gwałtu, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. robsonphoto
15-letnia Cassidy Trevan popełniła samobójstwo po tym, jak została zgwałcona przez kilku innych uczniów. Nastolatka zostawiła list, w którym opisała swoją historię.

Cassidy Trevan chodziła do gimnazjum w Australii. W wieku 13 lat dziewczynka została zgwałcona przez kilku innych uczniów. Kiedy nastolatkowie dokonywali aktu przemocy, ich dwie koleżanki wyzywały nastolatkę używając obraźliwych epitetów. Dwa lata później dziewczynka popełniła samobójstwo. W liście pożegnalnym podkreśliła, że sprawcy napaści na nią nadal uczęszczają do szkoły i nie ponieśli praktycznie żadnej kary za to, co zrobili. Mama nastolatki, Linda, próbowała pomóc córce wyleczyć się z traumy i depresji. Chodziła z córką do psychologa, jednak terapia nie przynosiła skutków. W rozmowie z lekarzem nastolatka wyznała, że sprawcy ataku na Cassidy mieli jeszcze prześladować nastolatkę: wysyłali jej obraźliwe sms-y, zamieszczali wulgarne posty w mediach społecznościowych czy ośmieszali w oczach kolegów.

W 2015 roku dziewczynka nie wytrzymała psychicznie i odebrała sobie życie. Sprawa ujrzała światło dzienne w 2017 roku, kiedy to mama Cassidy zamieściła post na Facebooku, w którym opisała tragiczną historię swojej córki. Kobieta chciała zwrócić uwagę innych rodziców na problem przemocy w szkole. Matka zgwałconej 15-latki opisała walkę o zdrowie swojej córki. Kobieta nie oszczędzała przy tym nauczycieli oraz dyrekcji szkoły, którzy w żaden sposób nie pomogli nastolatce.

Tymczasem jak podaje The Independent, 22 września 2017 roku okazało się, że sprawcy napaści na Cassidy nie zostaną ukarani. Komisarz Greg Davies tłumaczył, że ofiara napaści nie żyje, a więc śledczy nie są w stanie uzyskać wiarygodnych zeznań w tej sprawie. Ponadto, od sprawy minęło już kilka lat, a napastnicy byli w tym czasie nieletni. Davies zaznaczył jednak, że prokuratorzy będą jeszcze podejmować działania mające na celu doprowadzenie przed sąd sprawców napaści na nastolatkę. W rozmowie z mediami zaznaczył, że szanse powodzenia tych działań ocenia jako niewielkie.

Czytaj także

 0