Papież Franciszek oskarżany o szerzenie herezji. „Takiego przypadku nie było w Kościele od blisko 700 lat”

Papież Franciszek oskarżany o szerzenie herezji. „Takiego przypadku nie było w Kościele od blisko 700 lat”

Papież Franciszek
Papież Franciszek / Źródło: Newspix.pl / fot. ZUMA
Jak podaje CNN, kilkunastu konserwatywnych katolickich uczonych i duchownych zarzuciło papieżowi Franciszkowi rozpowszechnianie herezji. List w tej sprawie trafił już do Ojca Świętego.

Jak podaje CNN, grupa kilkudziesięciu katolickich naukowców i duchownych jest przeciwna reformatorskiej działalności papieża Franciszka. Szczególny sprzeciw wzbudziła adhortacja „Amor Laetitia”, dzięki której osoby po rozwodzie mogą przystępować do sakramentu komunii świętej. W specjalnym liście, pod którym podpisało się 62 duchownych i naukowców, napisano, że„prawo kościelne wymaga reakcji, gdy widzi się, że pasterze Kościoła wprowadzają wiernych w błąd”. „W świat poszedł sygnał, że moralność nie ma znaczenia. To niesłychana doktryna, która nie może być szerzona” – czytamy w dokumencie. Warto jednak podkreślić, że jego autorzy nie oskarżają papieża Franciszka o bycie heretykiem, a jedynie o „szerzenie herezji w kwestiach małżeństwa, życia moralnego oraz Eucharystii”. Zdaniem podpisanych pod listem, taka sytuacja nie miała miejsca w Kościele od 1333 roku, kiedy to papież Jan XXII był krytykowany za twierdzenie, że dusze zmarłych nie spotkają Boga do czasu Sądu Ostatecznego.

Według CNN, sygnatariusze listu to osoby, które od dawna krytykują postawę Watykanu, a mianem zbyt postępowego określali również Jana Pawła II. Pod dokumentem podpisali się m.im. Bernard Fellay, przełożony Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X czy były szef banku watykańskiego Ettore Gotti Tedeschi. Eksperci zajmujący się sprawami kościoła twierdzą, że sam list nie zaszkodzi pozycji papieża Franciszka, jednak może stanowić rodzaj paliwa dla jego przeciwników. Jednocześnie tego typu listy mogą wzbudzić duży opór ze strony wiernych, którzy (jak pokazują badania opinii publicznej) mają bardzo dobre zdanie o papieżu Franciszku i jego działalności. Sam Ojciec Święty, który otrzymał list, nie chce na razie komentować całej sprawy.

Czytaj także

 6
  •  
    Przede wszytskim papież Franciszek nie pozwolił w Amoris Laetita "rozwodnikom przyjmować komunii świętej" - proszę podać cytat z adhortacji. Nie podacie, bo nie ma takiego. Papież wyraźnie pisze, że sytuacja po rozwodzie nie jest ideałem proponowanym przez Kościół, ale jest tzw. nieregularna, a jego rozważania mają na celu znalezienie drogi do włączenia tych ludzi ponownie do pełnej Komunii z Kościołem. Czy jest w tym coś "anty-chrystusowego"?
    W AL czytamy m.in.: "307. Aby uniknąć wszelkich błędnych interpretacji, należy pamiętać, że Kościół w żadnym przypadku nie może wyrzec się proponowania pełnego ideału małżeństwa, planu Bożego w
    całej swej okazałości: „Młodzi ludzie ochrzczeni powinni być zachęcani, by nie wahali się wobec bogactwa, jakie ich planom miłości zapewnia sakrament małżeństwa, silni wsparciem, jakie otrzymują z łaski Chrystusa i możliwości pełnego uczestnictwa w życiu Kościoła”. (...) Zrozumienie sytuacji wyjątkowych nigdy nie oznacza ukrywania światła pełniejszego ideału ani proponowania mniej, niż to, co Jezus oferuje człowiekowi. Dzisiaj bardziej istotny niż duszpasterstwo niepowodzeń jest wysiłek duszpasterski na rzecz umocnienia małżeństw i w ten sposób zapobieżenia rozpadom.". I dalej (309 ...) Jezus przedstawia się jako pasterz stu owiec, a nie dziewięćdziesięciu dziewięciu. Chce je wszystkie. Wychodząc z tej świadomości stanie się możliwe, że „do wszystkich, tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko, dotrze balsam miłosierdzia jako znak królestwa Bożego, które jest już obecne pośród nas”. Nie bądźmy więc tymi, którzy rzucają kamieniami w grzeszników, sami będąc grzesznikami, bo to obłuda! Myślicie, że żyjąc w małżeństwie nie popełniacie grzechu cudzołóstwa? Wystarczy, że spojrzysz pożądliwie na kobietę - żonę i już zgrzeszyłeś w swoim sercu (por. Mt 5, 27-28 )! Tak więc nie sądźcie swoimi ograniczonymi umysłami, które widzą grzech w innych, a nie w sobie samym... Jeśli przychodzi czas, że Miłosierdzie Boże chce się wylać na zbolałą ludzkość jeszcze bardziej, to nie stawiajcie mu przeszkód o mali ludzie! Pozwólcie Bogu być miłosiernym tak, jak On tego chce. Zresztą Sakrament Komunii Świętej został dany przez Jezusa Chrystusa jako lekarstwo dla wszystkich grzeszników dla przemiany ich grzeszności w Jego świętość. Bierzcie i jedzcie z tego WSZYSCY. Oczywiście przedtem trzeba się oczyścić, ale dla każdego jest to w danym momencie możliwe na innym poziomie. A przecież Chrystus nie wymagał od uczniów czystości aniołów przed daniem im Siebie. Ba, wiedział, że za parę godzin Go zdradzą... mimo tego, dał im Siebie. Chce dać Siebie i nam wszystkim.
    •  
      Przede wszytskim papież Franciszek nie pozwolił w Amoris Laetita "rozwodnikom przyjmować komunii świętej" - proszę podać cytat z adhortacji. Nie podacie, bo nie ma takiego. Papież wyraźnie pisze, że sytuacja po rozwodzie nie jest ideałem proponowanym przez Kościół, ale jest tzw. nieregularna, a jego rozważania mają na celu znalezienie drogi do włączenia tych ludzi ponownie do pełnej Komunii z Kościołem.
      W AL czytamy m.in.: "307. Aby uniknąć wszelkich błędnych interpretacji, należy pamiętać, że Kościół w żadnym przypadku nie może wyrzec się proponowania pełnego ideału małżeństwa, planu Bożego w
      całej swej okazałości: „Młodzi ludzie ochrzczeni powinni być zachęcani, by nie wahali się wobec bogactwa, jakie ich planom miłości zapewnia sakrament małżeństwa, silni wsparciem, jakie otrzymują z łaski Chrystusa i możliwości pełnego uczestnictwa w życiu Kościoła”. (...) Zrozumienie sytuacji wyjątkowych nigdy nie oznacza ukrywania światła pełniejszego ideału ani proponowania mniej, niż to, co Jezus oferuje człowiekowi. Dzisiaj bardziej istotny niż duszpasterstwo niepowodzeń jest wysiłek duszpasterski na rzecz umocnienia małżeństw i w ten sposób zapobieżenia rozpadom.". I dalej (309 ...) Jezus przedstawia się jako pasterz stu owiec, a nie dziewięćdziesięciu dziewięciu. Chce je wszystkie. Wychodząc z tej świadomości stanie się możliwe, że „do wszystkich, tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko, dotrze balsam miłosierdzia jako znak królestwa Bożego, które jest już obecne pośród nas”. Nie bądźmy więc tymi, którzy rzucają kamieniami w grzeszników, sami będąc grzesznikami, bo to obłuda! Myślicie, że żyjąc w małżeństwie nie popełniacie grzechu cudzołóstwa? Wystarczy, że spojrzysz pożądliwie na kobietę - żonę i już zgrzeszyłeś w swoim sercu (por. Mt 5, 27-28 )! Tak więc nie sądźcie swoimi ograniczonymi umysłami, które widzą grzech w innych, a nie w sobie samym... Jeśli przychodzi czas, że Miłosierdzie Boże chce się wylać na zbolałą ludzkość jeszcze bardziej, to nie stawiajcie mu przeszkód o mali ludzie! Pozwólcie Bogu być miłosiernym tak, jak On tego chce. Zresztą Sakrament Komunii Świętej został dany przez Jezusa Chrystusa jako lekarstwo dla wszystkich grzeszników dla przemiany ich grzeszności w Jego świętość. Bierzcie i jedzcie z tego WSZYSCY. Oczywiście przedtem trzeba się oczyścić, ale dla każdego jest to w danym momencie możliwe na innym poziomie. A przecież Chrystus nie wymagał od uczniów czystości aniołów przed daniem im Siebie. Ba, wiedział, że za parę godzin Go zdradzą... mimo tego, dał im Siebie. Chce dać Siebie i nam wszystkim.
      • Nie kilkunastu tylko kilkudziesięciu, nie Amor Laetitia tylko Amoris Laetitia, i nie "Bernard Fellay" tylko bp Bernard Fellay.
        • A nie było na tym liście podpisów naszych przewielebnych arcybiskupów? Wszak słowa papieża Franciszka o miłości bliźniego, ubóstwie kleru i pokorze hierarchii kościoła wobec gorszego sortu czyli wiernych nasi władcy duchowi już zarzucali Franciszkowi herezję.
          • Zaczelo sie klopoty jak wprowadzili zmiany ze ksiadz na mszy sie odwraca
            plecami do krzyza i kiedy przestali lacine uzywac to juz Kosciol Rzymsko
            Katolicki pomimo wysilkow Jana Pawla II zaczal upadek i rozklad ktory
            doprowadzi do podkopania fundamentow wiary i odrzucenia tradycji a tu
            w zamian wprowadzenia wspolczesne wartosci nowoczesnej moralnosci .

            Czytaj także