W środę 1 listopada po południu w Covent Garden w Londynie taksówka wjechała w tłum ludzi. Ed Hoppitt, który był świadkiem zdarzenia, napisał na Twitterze: „Prawie zostałem uderzony przez taksówkę, która przejechała przez trawnik w Covent Garden i wjechała w kilkoro ludzi”. Później mężczyzna dopisał, że „ludzie leżeli pod i przed taksówką”.
twittertwitter
Jak podaje „The Telegraph”, rzecznik londyńskiej policji powiedział, że w wyniku zdarzenia ranne zostały cztery osoby. Jedna z ofiar ma złamaną nogę, inny mężczyzna trafił do szpitala z powodu poważnych obrażeń rąk oraz nóg. Kierowca taksówki trafił już w ręce służb, śledczy podkreślili, że zgodził się na współpracę i pomoc w ustaleniu okoliczności zdarzenia.
Jednocześnie brytyjska policja wykluczyła, aby zdarzenie w Covent Garden miało cokolwiek wspólnego z terroryzmem. – Według naszych wstępnych założeń to, co stało się w Covent Garden, to nie był atak terrorystyczny, a poważna kolizja w ruchu drogowym. Aby jednak móc potwierdzić tę hipotezę na 100 procent, konieczne będzie przeprowadzenie śledztwa i zbadanie wszystkich okoliczności zdarzenia – podkreślił rzecznik policji w Londynie.
