Umówiła się na randkę na Tinderze. Została znaleziona martwa

Umówiła się na randkę na Tinderze. Została znaleziona martwa

Sydney Loofe
Sydney Loofe / Źródło: Facebook / Finding Sydney Loofe
24-letnia Sydney Loofe z miasta Lincoln w USA umówiła się 15 listopada na spotkanie za pośrednictwem aplikacji Tinder. Był to dzień, w którym widziano ją po raz ostatni. Kilka tygodni później ciało kobiety zostało znalezione w pobliżu jej domu. Policja przypuszcza, że została zamordowana. Aresztowano kobietę, z którą spotkała się zaginiona oraz jej współlokatora.

Ostatnim śladem po Sydney było nagranie udostępnione na Snapchacie, na którym Amerykanka chwaliła się wyjściem na randkę z kobietą poznaną na Tinderze. 16 listopada nie wróciła do domu ani nie pojawiła się w pracy. W związku z podejrzeniami o zamordowanie mieszkanki Lincoln aresztowano 23-letnią Bailey Boswell oraz jej 51-letniego współlokatora Aubrey'a Traila, z którymi widziała się Sydney. Zaginięcie zgłosili rodzice Amerykanki. W poszukiwanie zaangażowano szeryfów, policję oraz FBI. Ciało znaleziono kilka tygodni później niedaleko jej domu.

– Mieliśmy pewność, że to Bailey Boswell i Aubrey Trail jako ostatni mieli kontakt z zaginioną – powiedział Jeff Bliemeister, szef policji w Lincoln. – Udostępnili oni w sieci nagrania, w którym tłumaczyli, że spotkali się z Sydney – wyjaśnił funkcjonariusz.

Dwójkę podejrzanych zatrzymano. Dla dobra śledztwa policja odmówiła zdradzenia szczegółów postępowania. Zarówno Bailey jak i Aubrey zapewniają o swojej niewinności. 23-latka twierdziła, że po randce z zaginioną odwiozła ją do domu jednego z jej przyjaciół i nigdy więcej nie zobaczyła Sydney. Podejrzani twierdzili, że o zaginięciu dowiedzieli się z Facebooka.

O śmierci kobiety poinformowała jej rodzina, prowadząca stronę na Facebooku „Znaleźć Sydney Loofe” („Finding Sydney Loofe”). Rodzice zidentyfikowali znalezione ciało córki. „Z ciężkim sercem informujemy o najnowszych ustaleniach. Módlcie się proszę o Sydney i całą jej rodzinę, niech Bóg da jej wieczny spoczynek, kochamy Cię Sydney” – czytamy w udostępnionym poście.

Czytaj także

 1