Calais. Wichura zepchnęła prom z 300 osobami na nabrzeże

Calais. Wichura zepchnęła prom z 300 osobami na nabrzeże

Pride of Kent
Pride of Kent / Źródło: Wikimedia Commons / fabian318
Obfite opady śniegu i ujemne temperatury w wielu częściach kraju. Taka pogoda panuje w Wielkiej Brytanii. Niesprzyjająca aura spowodowała paraliż na drogach, a część lotów na największych lotniskach została odwołana. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w porcie w Calais.

W porcie w Calais doszło po południu do niebezpiecznego zdarzenia. Załoga statku Pride of Kent straciła panowanie nas jednostką podczas manewru wyjścia z portu. Statek uderzył w kładkę dla pieszych, a następnie osiadł na mieliźnie. Silny wiatr utrudniał uwolnienie jednostki. Portowe holowniki nie były w stanie pomóc załodze Pride of Kent.

Dziennikarze Polsat News dotarli do polskiego kierowcy, który był jedną z 300 osób uwięzionych na promie. – Wiatr był tak silny, że nawet nie mogliśmy myśleć o jakiejkolwiek ewakuacji. Próbowali nas jakoś holować, ale liny były zbyt słabe i się przerwały – dodał mężczyzna. Kilka godzin później prom udało się "uwolnić". Firma P&O, właściciel promu poinformowała, że w wyniku zdarzenia nikt nie został ranny, a pasażerom został zapewniony inny transport. Z powodu silnych wiatrów na obszarze Kanału La Manche ogłoszono pomarańczowy alarm. Choć sztorm Ana zmierza już na północ, komunikacja promowa między kontynentem a Wielką Brytanią nadal jest zakłócona.

Czytaj także

 0

Czytaj także