Zakaz wstępu dla dzieci, psów i Polaków. Kontrowersyjna tablica usunięta

Zakaz wstępu dla dzieci, psów i Polaków. Kontrowersyjna tablica usunięta

Tabliczka przed wejściem na teren łowiska
Tabliczka przed wejściem na teren łowiska / Źródło: YouTube
Właściciel łowiska w hrabstwie Oxfordshire, który przy wejściu postawił znak zakazu wstępu dla dzieci, psów oraz amatorów wędkarstwa z Polski, oraz Europy Wschodniej usunął kontrowersyjną tablicę. Powodem tej decyzji były groźby pod adresem jego rodziny.

– Znak został usunięty z powodu gróźb pod adresem mojej rodziny – przyznał Billy Evans. Właściciel łowiska dodał w rozmowie z BBC, że aktualnie nie ma go w kraju, ale powiedział, że wkrótce może podjąć decyzję o zamknięciu łowiska dla wszystkich. Komisja ds. Równouprawnienia i Praw Człowieka stwierdziła, że znak był niezgodny z prawem.

Sprawa toczy się od 2009 roku. Właściciel łowiska znajdującego się w hrabstwie Oxfordshire postanowił postawić przy wejściu znak zakazu wstępu dla dzieci, psów oraz amatorów wędkarstwa z Polski, oraz Europy Wschodniej. Mimo interwencji Polonii w Wielkiej Brytanii właściciel nie usunął znaku. Bezskuteczna była również interwencja polskiej ambasady w Wielkiej Brytanii. Do sprawy postanowił się włączyć Radek Papiewski, który prowadzi specjalny projekt integrujący wędkarzy z różnych krajów świata. O pomoc w usunięciu znaku zwrócili się do niego dwaj obywatele Rumunii. Kiedy Papiewski postanowił porozmawiać z właścicielem łowiska, ten odparł, że „wszyscy ludzie ze Wschodu to złodzieje”, po czym zakończył rozmowę. Papiewski się jednak nie poddał i zgłosił sprawę na policję. Podczas przesłuchania właściciel stwierdził, że jakiś czas temu, ktoś ukradł mu karpie, dlatego postawił przy wejściu tabliczkę z zakazem wstępu dla Europejczyków ze Wschodu.

Policja była jednak bezradna, ponieważ nie doszło do złamania prawa karnego. Bezskuteczna okazała się również interwencja fundacji Equality and Human Rights Commision. W związku z tym Papiewski postanowił złożyć pozew cywilny przeciwko właścicielowi łowiska. Polski amator wędkarstwa zapowiedział, że w przypadku zwrotu kosztów sądowych i wygrania sprawy, przekaże środki na organizacje charytatywne związane z rybołówstwem. Papiewski tłumaczył, że jego celem nie jest walka o odszkodowanie. – Chcę, aby ten znak po prostu zniknął. To kwestia godności i równości. Nikt nie powinien być dyskryminowany z powodu pochodzenia – podkreślił.

/ Źródło: BBC / Wprost.pl

Czytaj także

 2
  • Jak obiecali ,że mu rozwalą (lub komuś z rodziny)to od razu usunął..
    • nie ma  wstepu do  ameryki dla  glupich angoli i  ludzi z  ju kej koloni ,, gimbusy angole i  paki i  hindu i  reszta holoty,,, europa jest polska i  nalezy do  Polski , wszedzie polska krew przelana za  freedom..

      Czytaj także