Do zdarzenia doszło w kopalni Beatrix w prowincji Free State. Afrykańskie agencje informacyjne podają, że górnicy są bezpieczni i oczekują na ewakuację. Związki zawodowe z kolei alarmują, że niektórzy z uwięzionych górników mogą być odwodnieni lub mogą nie mieć dostępu do leków. Część osób natomiast informuje, że w jakiś sposób do górników podawana jest żywność i woda.
Przerwę w dostawie prądu do kopalnii firmy Sibanye-Stillwater spowodowała burza. Zasilanie odcięte zostało początkowo we wszystkich czterech szybach, na tę chwilę przywrócono je w dwóch. Górników, którzy tam byli, udało się już wydostać na powierzchnię. Jak przekazano, firma nie chciała, aby 900 robotników przemieściło się do dwóch działających już szybów, co zajęłoby około cztery godziny. – W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń – powiedział rzecznik firmy James Wellsted. Aby wspomóc akcję ratunkową w Beatrix uruchomione zostały generatory w pobliskiej kopani Joel.
