Xi Jinping ponownie prezydentem Chin. Wcześniej zniesiono limit kadencji

Xi Jinping ponownie prezydentem Chin. Wcześniej zniesiono limit kadencji

Xi Jinping
Xi Jinping / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W anonimowym głosowaniu członkowie chińskiego parlamentu zdecydowali o wyborze Xi Jinpinga na drugą kadencję. Przyjęte wcześniej zmiany w konstytucji pozwalają prezydentowi na praktycznie bezterminowe rządy. Tydzień wcześniej usunięto bowiem limit dwóch kadencji głowy państwa.

Wynik uroczystego głosowania w Wielkiej Hali Ludowej nie był zaskoczeniem. Parlament zatwierdził decyzję Komunistycznej Partii Chin, co oznacza, że Xi Jinping pozostanie na czele kraju przez kolejną kadencję. Na prezydenta zagłosowali wszyscy obecni na sali parlamentarzyści - 2 970 osób. Wybór jego bliskiego współpracownika Wanga Qishana na stanowisko wiceprezydenta poparło 2 969 polityków.

Komentatorzy zwracają uwagę na znaczenie wyboru na wiceprezydenta Wanga, znanego z bliskiej współpracy z prezydentem i walki z korupcją. 69-letni polityk w październiku formalnie zrezygnował z zasiadania w radzie rządzącej partii komunistycznej w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego. Nie oznaczało to jednak odwrotu od władzy - podczas sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych siedział przy jednym stole z siedmioma członkami Politbiura.

Zaprzysiężenie Wanga na wiceprezydenta nie tylko wzmacnia pozycję Xi Jinpinga, ale też może oznaczać badanie gruntu pod kolejną kadencję prezydenta, który w 2022 roku także skończy 69 lat. To wiek, który dotychczas zwyczajowo w chińskiej partii komunistycznej traktowany był jako moment odchodzenia z polityki.

Czytaj także:
Imperator Xi

Czytaj także

 2
  • Jakos 4. kadencja cesarki Europy, pomimo że suweren jej nie chciał, jeno parlamentarne "elity", nikomu z .nowoczesnych nie przeszkadza, cieszą sie widocznie z dalszej merkelizacji Niemiec i Europy, en marche!
    • No i mamy nowego imperatora Chin. W sumie nigdy nie było tam inaczej więc wiele się nie zmieni, należy tylko pamiętać o tym, że w systemach autorytarnych obywatel musi być kontrolowany średnio 5-krotne bardziej niż w demokracji, a władza musi stworzyć elitę(około 1-10% społeczeństwa) na której oprze swe rządy, a to wywołuje już konkretne napięcia społeczne.

      Z tych powodów priorytetem rozwoju Chin jest obecnie AI, która zapewni kontrole nad gospodarką i społeczeństwem. Już teraz w Zhengzhou policja testuje okulary umożliwiające skanowanie twarzy w czasie rzeczywistym i natychmiastową weryfikację poszczególnych osób. Dodatkowo Huawei i Alibaby rozpoczęły rok temu projekty rozwoju AI do masowej identyfikacji osób w urzędach państwowych(do 2020 roku w chinach będzie 600 mln kamer), oraz głosu w rozmowach telefonicznych. Technologia AI ma umożliwiać szybką ocenę zachowania wybranych osób zarówno w kontekście np. wiarygodności kredytowej, jak i posłuszeństwa wobec norm sugerowanych przez partię, czy też zachowań antyspołecznych. Do 2030 Chiny chcą wprowadzić systemy oceniające profile osobowe każdego obywatela, począwszy do jego ocen w szkole, przebytych chorób, mandatów, preferencji konsumenckich, poprzez to co ogląda w TV, lub szuka w Sieci. Od tego będzie zależeć czy dostanie kredyt, pracę, lub dostanie się na uniwersytet. Witajcie w 1984 roku.