Sarkozy próbował przekupić sędziego sądu kasacyjnego? Nowe kłopoty byłego prezydenta

Sarkozy próbował przekupić sędziego sądu kasacyjnego? Nowe kłopoty byłego prezydenta

Nicolas Sarkozy
Nicolas Sarkozy / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy po usłyszeniu zarzutów o przyjęcie gigantycznych sum od libańskiego reżimu, będzie musiał wytłumaczyć się także z innych oskarżeń. Sędziowie śledczy zarzucają mu próbę przekupienie członka sadu kasacyjnego.

Zdaniem francuskiej prokuratury były prezydent mógł próbować przekupić sędziego sądu kasacyjnego, który rangą odpowiada polskiemu Sądowi Najwyższemu. Sprawą, na którą Sarkozy chciał wpłynąć nielegalnymi metodami, miało być śledztwo ws. wyłudzenia pieniędzy od Liliane Bettencourt, najbogatszej kobiety we Francji. Polityk chciał otrzymywać informacje na temat toczącego się śledztwa.

Brudna polityka

Z napływających do mediów informacji wyłania się przerażające oblicze Sarkozy'ego, jako całkowicie skorumpowanego i pozbawionego skrupułów polityka. Dziennikarze podejrzewają, że stworzona przez Francuzów koalicja międzynarodowa przeciwko Libii i obalenie Muammara Kadafiego mogły mieć ukryty cel, polegający na pozbyciu się dowodów świadczących o powiązaniach dyktatora Libii z prezydentem Francji. Niewykluczone, że była to także zemsta Sarkozy'ego za niewypłacenie pełnej umówionej sumy oraz problemy piętrzone przez reżim przed francuskimi biznesmenami.

Sarkozy Aresztowany

W połowie marca były prezydent Francji Nicolas Sarkozy został aresztowany w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi finansowania kampanii wyborczej. Jak informowało źródło agencji Reuters, dochodzenie dotyczy domniemanego libijskiego finansowania kampanii Sarkozy'ego z 2017 roku – informuje "Le Monde". Polityk ostatecznie wygrał w wyborach i sprawował urząd od 2007 do 2012 roku.

Gigantyczna łapówka

Francuskie media informują, że Nicolas Sarkozy miał przyjąć 50 milionów euro od reżimu Muammara Kaddafiego. Informacje o tym przekazał wcześniej syn zmarłego libijskiego dyktatora. Sarkozy wielokrotnie zaprzeczał, jakoby miał przyjąć pieniądze z Libii. Według „Le Monde” były prezydent Francji jest po raz pierwszy przesłuchiwany w tej sprawie, mimo iż śledztwo w tej kwestii toczy się od 2013 roku.

Kampania za libijskie pieniądze

W marcu 2011 roku Saif al-Islam Kaddafi, syn zmarłego dyktatora, przekazał w rozmowie z Euronews, że „Sarkozy musi oddać pieniądze, które przyjął z Libii, aby sfinansować swoją kampanię wyborczą”. – Sfinansowaliśmy jego kampanię wyborczą, mamy na to dowód – mówił. Z kolei francuski biznesmen Ziad Takieddin twierdził, że w latach 2006-2007 dostarczył trzy walizki wypełnione gotówką Sarkozy'emu.

Czytaj także:
Nicolas Sarkozy chce ponownie walczyć o prezydenturę Francji

Czytaj także

 0