Nowe informacje w sprawie Alfiego Evansa. Jest decyzja sądu

Nowe informacje w sprawie Alfiego Evansa. Jest decyzja sądu

Alfie Evans
Alfie Evans / Źródło: Facebook / Alfies Army Official
Jak donoszą brytyjskie media, Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok Sądu Najwyższego, przekreślając tym samym nadzieje rodziców Alfiego Evansa na przewiezienie chłopca do Włoch. Ojciec dwulatka zapowiedział pozwanie do sądu trzech lekarzy.

„Daily Maily” informuje, że Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję Sądu Najwyższego w Manchesterze. Przypomnijmy, sąd ten we wtorek odrzucił wniosek rodziców Alfiego Evansa o przewiezienie ich syna do Włoch. W poniedziałek dziecko zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie.

Ojciec pozwie lekarzy

Ojciec chłopca zapowiedział, że pozwie trzech lekarzy ze szpitala, w którym przebywa ich syn. Tom Evans twierdzi, że medycy odpowiadają za uknucie spisku przeciwko Alfiemu. Zamierza przy tym skorzystać z rzadkiej w Wielkiej Brytanii procedury oskarżenia prywatnego. Dodał także, że nie zamierza więcej rozmawiać z lekarzami.

Z kolei matka chłopca podkreśliła, że Alfie wciąż „walczy” i potrzebuje „natychmiastowej interwencji”. – On nie cierpi. Nie odczuwa żadnego bólu – powiedziała Kate James. – Wierzę, że jesteśmy coraz bliżej przeniesienia go do domu. Bardzo byśmy się z tego ucieszyli. Ale bylibyśmy jeszcze bardziej szczęśliwi, gdyby udało nam się przewieźć go na leczenie do Włoch – dodała.

Decyzja Sądu Najwyższego

We wtorek przed sądem pojawili się m.in. pełnomocnicy rodziny oraz szpitala, w którym leży chłopiec. Adwokaci prosili o zgodę na wylot dziecka i rodziców do Włoch, gdzie chłopiec miałby zostać przyjęty do kliniki. Jak podaje BBC, sędzia Anthony Hayden nie wyraził jednak zgody na podróż chłopca. – To ostatni rozdział w życiu tego niezwykłego chłopca – powiedział. Sędzia powoływał się na słowa lekarza ze szpitala Alder Hey, który powiedział, że transport chłopca do Włoch byłby możliwy dopiero w ciągu 3-5 dni ze względu na jego stan zdrowia. Lekarz podkreślił, że pracownicy szpitala chcą dla rodziny Alfiego wszystkiego, co najlepsze. Specjalista miał również przekazać, że rodzina była wcześniej informowana, że dziecko po odłączeniu od aparatury będzie mogło oddychać jeszcze przez kilka dni.

Wieczorem oświadczenie wydała administracja szpitala dziecięcego w Liverpoolu, w którym znajduje się chłopiec. Władze placówki pokreśliły, że zdaniem sądu „w najlepszym interesie Alfiego” jest kontynuacja planu paliatywnego leczenia. „Naszym głównym priorytetem pozostaje zapewnienie, że Alfie otrzymuje opiekę, na którą zasługuje, aby zapewnić zachowanie jego komfortu, godności i prywatności. To zakłada bliską pracę z Kate i Tomem (rodzicami dziecka – red.), którzy spędzają z nim ten cenny czas” – podkreślono w oświadczeniu.

Walka o życie Alfiego

Przypomnijmy, że Alfie Evans, który urodził się w 2016 roku przebywa w Alder Hey Children's Hospital w Liverpoolu, ma poważne uszkodzenia mózgu. Zdaniem lekarzy dziecko żyło tylko dzięki podłączeniu do specjalistycznej aparatury medycznej i nie mogło samodzielnie oddychać. W kwietniu sąd w Londynie przychylił się do decyzji lekarzy i orzekł, że mogą oni odłączyć chłopca od aparatury podtrzymującej życie, nawet jeśli rodzice sprzeciwiają się takiej decyzji.

Sędzia Anthony Hayden z Królewskiego Trybunału Sprawiedliwości podkreślił, że dziecko zostało poddane szczegółowym badaniom, które wykazały, że jego mózg został zniszczony przez choroby mitochondrialne, a więc szansa na uratowanie jego życia nie istnieje. Dodatkowo, zadaniem specjalistów i biegłych, którzy w lutym wydawali opinię na temat stanu chłopca, jego zdrowie cały czas się pogarsza, a w wyniku choroby doszło do „katastrofalnych” zmian w mózgu. Rodzice chłopca nie zgadzali się z decyzją sądu i walczyli o życie chłopca, interweniując m.in. u papieża Franciszka i przed Sądem Najwyższym.

Włoska nadzieja

W poniedziałek dwulatek otrzymał włoskie obywatelstwo, co pozwoliłoby na przewiezienie go do Włoch i dalszą opiekę nad nim w watykańskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. W sprawę włączył się sam Ojciec Święty, który apelował za pośrednictwem Twittera, o umożliwienie rodzicom „poszukania nowych form leczenia”.

Czytaj także:
Ekspert o sprawie Alfiego Evansa: Spodziewaliśmy się, że może oddychać

Czytaj także

 7
  • A może GROM/Formoza uratuje/ewakuuje to dziecko, i przy okazji pana Assange? Proszę bardzo.
    • Bezbożni Anglosasi nie odpuszczą, to państwo dowolnego prawa. Stąd biorą sie "nauki" Darwina (rasizm) i jego kuzyna Galtona (eugenika). Oni (Anglosasi) wytępili czy zmusili do ucieczki Brytyjczyków do Francji, Bretanii, w Irlandii wytępili katolików a w USA tamtejszych natives (Indian). Taka ich szarańcza tradycja, tym bardziej w kombinacji z (nied-)oświeceniem rewolucji francuskiej markiza de Sade. Jak najbardziej widoczne w bolszewii, III. Rzeszy, maoizmie, ale i w naszej IV. neoliberalnej LBGTQIAZD...Rzeszy. Żaden postęp cywilizacyjny a głęboki upadek cywilizacji, "jądro ciemności".
      • I właśnie TAKIE sądy w Polsce są likwidowane, dlatego liberałowie tak ryja głośno drą na całą UE...
        • Swoją drogą - może by TAM posłać protestujące matki w sejmie? Niech zobaczą prawdziwe oblicze Unijnej Demokracji i Swobody środowisk LGBT i żydokomuny....
          • Najlepsze jest to, że w uzasadnieniu odmowy, Sędzia stwierdził, że podróż dziecka w takim stanie jest dla niego NIEBEZPIECZNA.... Bardziej zakłamanego wykrętu nie można było usłyszeć.... To nawet nie jestb bezczelność... to plucie Ci w twarz.... dla Twojego dobra....