Sukces rozmów między Koreami. Zapadła decyzja o podpisaniu traktatu pokojowego

Sukces rozmów między Koreami. Zapadła decyzja o podpisaniu traktatu pokojowego

Trwają historyczne rozmowy między przywódcami Korei Południowej i Północnej. Media przekazały informację, że podczas spotkania Moon Dze-ina oraz Kim Dzong Una zapadła decyzja o „całkowitej denuklearyzacji” półwyspu koreańskiego.

Galeria:
Tak wyglądał historyczny moment. Wizyta Kim Dzong Una w Korei Płd.

Jak informuje Fox News, podczas spotkania prezydenta Korei Południowej Moon Dze-ina oraz przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una podjęto decyzję o wypracowaniu takich rozwiązań, które doprowadzą do „całkowitej denuklearyzacji” półwyspu koreańskiego.

Będzie pokój między Koreami

Na razie nie jest jasne, jakie kroki podejmą oba państwa, by uczynić półwysep „bezatomowym”. Wiadomo jedynie, że dyktator z północy miał obiecać prezydentowi z południa, że jego państwo nie będzie przeprowadzało już testów rakietowych.

Przywódcy Korei zapowiedzieli, że podpiszą traktat pokojowy. Ogłosili, że wspólnie będą dążyć do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, a także potencjalnie Chinami, by oficjalnie zakończyć trwającą od dziesięcioleci wojnę. Przypomnijmy Korea Północna i Korea Południowa utrzymują zawieszenie broni, co teoretycznie oznacza, że wciąż pozostają w stanie wojny.

Przywódcy obu Korei przed rozmowami w sprawie denuklearyzacji i traktatu pokojowego posadzili wspólnie sosnę, która ma symbolizować pokój między państwami. Odsłonili również kamienną tablicę umieszczoną obok drzewa, na której znajduje się napis „Pokój i Dobrobyt są zasadzone”.

Historyczne spotkanie

Przypomnijmy, Kim Dzong Un stał się pierwszym północnokoreańskim przywódcą od czasu wojny, która podzieliła Półwysep Koreański w 1953 roku, który przekroczył granicę Korei Południowej. W starannie wyreżyserowanym spotkaniu nie brakowało momentu zaskoczenia – Kim Dzong Un poprosił prezydenta Korei Południowej, by na moment przekroczył północnokoreańską granicę strefy zdemilitaryzowanej. Po chwili panowie, cały czas ściskając nawzajem dłonie, powrócili na stronę południową.

W spotkaniu asystowała ubrana w tradycyjne stroje z Korei Południowej gwardia honorowa. Przywódcy udali się na rozmowę do Domu Pokoju w Panmundżom. „Właśnie teraz zaczyna się nowa historia – punkt początkowy w historii i era pokoju” – napisał w księdze gości przywódca Korei Północnej. Po wstępnym powitaniu Kim Dzong Un wrócił swoją pancerną limuzyną na stronę północną na lunch.

Czytaj także:
Ten uścisk dłoni przejdzie do historii. Kim Dzong Un przekroczył granicę Korei Płd.

Czytaj także

 4
  • Pytanie brzmi ,gdzie tkwi haczyk w tym wszystkim? Coś za łatwo to idzie. Oby ktoś nie obudził się z ręką w nocniku i nie mam tu na myśli Kim Dzong Una.
    • Wystarczyło dobrze postraszyć Kima, żeby mu rura na maska zmiękła. Cackanie z bandziorami jak Putin czy Kim to najgorsza strategia, dlatego podoba mi się ten nowy Trump "bez rękawiczek".