Avicii zmarł na terenie posiadłości krewnego sułtana Omanu

Avicii zmarł na terenie posiadłości krewnego sułtana Omanu

Szwedzka gazeta „Aftonbladet” pisze o szczegółach śmierci Tima „Avicii” Berglinga. Dziennikarze informują, że DJ zmarł w posiadłości należącej do krewnego sułtana Omanu. Wcześniej informowano, że ciało Berglinga znaleziono w pokoju hotelowym.

Jak czytamy w artykule, Avicii znaleziony został wewnątrz domu na terenie królewskiej posiadłości w Omanie. Posiadłość, która leży kilka kilometrów od Muskatu, należeć ma do krewnego sułtana. Otoczona jest wysokim murem, a na jej terenie zamontowany jest system kamer monitoringu. W chwili śmierci Berglinga w domu byli obecni jego mieszkańcy.

Dziennikarze informuja, że najpierw na miejsce przyjechała policja, a następnie przedstawiciele szwedzkiej placówki dyplomatycznej w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej.

Avicii podczas swojego pobytu w Omanie mieszkał w hotelu Muscat Hills Ressort. Kilka dni przed śmiercią widziany był, jak wchodzi na przyjęcie w jednej z luksusowych rezydencji w Muskacie.

Czytaj także:
Avicii ukrywał związek z czeską modelką. Kobieta opublikowała prywatne zdjęcia i wzruszający list

Oświadczenie rodziny

Avicii zmarł 20 kwietnia w wieku 28 lat. Rodzina muzyka wydała w tej sprawie już drugie oświadczenie, które zostało opublikowane przez portal variety.com. Krewni artysty przyznali, że Avicii zadawał sobie pytania o sens życia. Wprawdzie nie stwierdzono tego wprost, ale rodzina muzyka zasugerowała, że Bergling odebrał sobie życie.„Nasz ukochany Tom był poszukiwaczem, a jego krucha artystyczna dusza poszukiwała odpowiedzi na egzystencjalne pytania. Był perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, które wywoływało ekstremalny stres” – napisano w oświadczeniu.

Krewni Aviciiego przyznali, że artysta po podjęciu decyzji o zawieszeniu koncertów, chciał znaleźć równowagę w życiu, by być szczęśliwym i zdolnym robienia tego, co kocha, czyli muzyki. „Zmagał się z myślami o sensie, życiu, szczęściu. Nie mógł już dłużej iść. Chciał odnaleźć pokój” – podkreśliła rodzina artysty. W oświadczeniu znalazło się stwierdzenie, że Avicii nie był stworzony do życia w wielkim świecie biznesu. „Był wrażliwym facetem, który kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów” – podsumowano.

Galeria:
Avicii ukrywał związek z czeską modelką

Czytaj także

 1
  • Wczoraj w piwnicy znalazłem zdechłego szczura. Pozostawił po sobie zapewne mnóstwo potomstwa.

    Czytaj także