Książę Harry złamał protokół? Uwagę przykuwał jeden szczegół

Książę Harry złamał protokół? Uwagę przykuwał jeden szczegół

Meghan Markle i książę Harry
Meghan Markle i książę Harry / Źródło: Newspix.pl / WENN
O ile w przypadku Meghan Markle największe oczekiwanie dotyczyło wyboru sukni, tak odnośnie księcia Harry'ego zagadką pozostawało, czy zdecyduje się zgolić brodę. A jeśli jej nie zgoli – czy założy mundur? Ostatecznie syn księcia Karola pojawił się w mundurze i z zarostem. Czy złamał protokół?

Jak wyjaśniał historyk Hugo Vickers, osoba nosząca mundur brytyjskiej armii musi stosować się do zasady, zgodnie z którą nie może mieć zarostu i powinna być na krótko ostrzyżona. –  nie może nosić munduru Royal Horse Guards i brody. Czasami to robi, ale to się nie podoba. Dlatego własnie podczas parady w Sandhurst zdecydował się na garnitur – tłumaczył specjalista.

Surowe zasady

Zgodnie z regulaminem Armii Brytyjskiej, zarost u żołnierzy dopuszczalny jest tylko w wyjątkowych przypadkach, takich jak problemy skórne, czy względy religijne. Komentatorzy zastanawiali się, czy na czas ślubu Harry zrezygnuje ze swojej rudej brody, czy z galowego stroju. W dniu okazało się jednak, że książę nie musiał dokonywać trudnego wyboru. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że od czerwca 2015 roku Harry nie jest już członkiem brytyjskich sił zbrojnych.

Zgoda od królowej

Pałac Buckingham poinformował, że mimo tego królowa Elżbieta II osobiście wydała zgodę, by jej wnuk zawarł związek małżeński w mundurze The Blues and Royals – pułku kawalerii w British Army podległego jej własnie. Równocześnie pan młody zaprezentował się z zarostem ku uciesze części internautów, którzy z zaciekawieniem oczekiwali pojawienia się księcia Harry'ego i zareagowali radością, gdy zobaczyli, że zachował brodę. Czy równie entuzjastycznie odebrali to historycy, wojskowi i tradycjonaliści?

Galeria:
Ślub Meghan Markle i księcia Harry'ego

Czytaj także

 1
  • To będzie pretekst do unieważnienia małżeństwa za jakiś czas. Książe Harry to taki Jaś Fasola w dworskim wydaniu. Jeszcze nie raz da powody do śmiechu.

    Czytaj także