Prezydent obraził chrześcijan. „Kim jest ten głupi Bóg?”

Prezydent obraził chrześcijan. „Kim jest ten głupi Bóg?”

Rodrigo Duterte
Rodrigo Duterte / Źródło: Wikimedia Commons / Presidential Communications Operations Office
Prezydent Filipin Rodrigo Duterte nazwał Boga „głupim” oraz skrytykował biblijną historię o stworzeniu człowieka i grzechu pierworodnym. Jego wypowiedź oburzyła katolicką część kraju.

Rodrigo Duterte znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. W przeszłości prezydent Filipin krytykował m.in. papieża, ale tym razem w telewizyjnym wystąpieniu posunął się jeszcze dalej.

– Kim jest ten głupi Bóg? – pytał Duterte i krytykował biblijną historię o stworzeniu człowieka i grzechu pierworodnym. – Stworzyłeś coś doskonałego, a potem wymyśliłeś coś innego, co skusi człowieka i zniszczy jego pracę – kontynuowała głowa państwa. – Jeszcze się nie urodziłeś, a już na tobie ciąży grzech pierworodny. Co to za religia? Nie mogę tego zaakceptować – przekonywał.

Rzecznik broni prezydenta

Wypowiedź Duterte wywołała oburzenie wśród katolickiej części kraju. Biskup Arturo Bastes nazwał prezydenta „szaleńcem” i wzywał ludzi do modlitwy po jego „bluźnierczych wypowiedziach i dyktatorskich skłonnościach, aby wreszcie nastąpił ich koniec”.

Rzecznik prezydenta Harry Roque bronił wypowiedzi Duterte i twierdził, że są to osobiste poglądy przywódcy. Niemal 90 proc. Filipińczyków to chrześcijanie, a znaczna większość z nich to katolicy. Trudno więc się dziwić, że słowa Duterte spotkały się z falą krytyki.

Czytaj także:
Prezydent pocałował pracownicę na scenie. Lawina krytyki

Czytaj także

 3
  •  
    Trzymam z prezydentem Filipin.Tylko ktoś głupi może sprowadzić tyle nieszczęść na świat i ludzi na nim żyjących.
    •  
      Nie możesz zaakceptować, że niemowlę jest grzesznikiem? - według biskupa jesteś więc szaleńcem. Amen.
      • Według mnie ma spora race w swoich poglądach. Grzech pierworodny został wymyślony po to aby od najmłodszych lat dzieci wstepowaly mimowolnie do tej chorej organizacji zwanej kościołem, nie dając im szans na samodzielne myślenie i ewentualny wybór religi w przyszłości o ile zaszła by taka potrzeba...