Nie żyje Aleksandr Zacharczenko. Lider samozwańczej DRL zginął w zamachu

Nie żyje Aleksandr Zacharczenko. Lider samozwańczej DRL zginął w zamachu

Aleksandr Zacharczenko, zdj. z 2014 roku
Aleksandr Zacharczenko, zdj. z 2014 roku / Źródło: Wikimedia Commons / By День ТВ / DenTVinform Official Stream [CC BY 3.0]
Jak podaje ukraińska agencja Unian, w zamachu w kawiarni „Separ” w centrum Doniecka zginął lider samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko.

Informację o śmierci Zacharczenki poza ukraińskimi mediami podają największe rosyjskie agencje TASS, Interfax i Ria Nowosti. Oprócz niego wskutek wybuchu bomby miał ucierpieć też Aleksander Timofiejew, odpowiadający za finanse nieuznawanego przez społeczność międzynarodową państwa utworzonego przez separatystów na terenie Ukrainy.

Informacje na temat śmierci Zacharczenki potwierdził szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Igor Huskow. Jak dodał, w wyniku eksplozji zabity został nie tylko lider DRL. Jak stwierdził, „śmierć Zacharczenki może być rezultatem wewnętrznych konfliktów kryminalnych w środowisku rebeliantów”. Dodał jednak, że SBU nie wyklucza, że za śmierć przywódcy separatysty odpowiada Kreml, dla którego Zacharczenko miał stać się „niepotrzebny”.

Zacharczenko na czele DRL stanął 7 sierpnia 2014 roku, zastępując w fotelu lidera Aleksandra Borodaja. W związku ze swoją działalnością objęty był międzynarodowymi sankcjami będącymi skutkiem naruszenia integralności terytorialnej Ukrainy i prowadzenia akcji wojskowych w Donbasie.

/ Źródło: Unian, 112.ua

Czytaj także

 4
  •  
    ojej, a taki fajny był... zagraniczny...
    • @MarDoc 676 : Swoje nacjonalistyczno - faszystowskie zawołania to wypisuj na ukraińskich portalach.
      • Jeżeli Putin chce ruszyć sprawę Donbasu i Ługańska do przodu, to musi się pozbyć takich kul u nogi jak starzy bojownicy, którzy za dużo wiedzą, za dużo nakradli, za dużo namordowali, są za bardzo nieposłuszni i strzelają na ukraińską stronę kiedy chcą. Czystka na tamtych terenach trwa już od 2 lat, tyle że zaczęła się od niskich szczebli, a teraz doszła do szczytów. Nie ma kogo żałować - walczyli o Ruskij Mir, no to go mają w pełnej krasie.
        • Zbyt mocna kawa , czy nieświeże ciasteczko ? ?

          a może wybuchowe lody na patyku ? ?