Głosowanie, które rozstrzygnie o losach "rozwodu" Wielkiej Brytanii z Unią Europejską zwieńczy pięciodniową debatę poświęconą porozumieniu, które rząd Theresy May wypracował z przedstawicielami UE.
– To będzie jedno z najbardziej znaczących głosowań w parlamencie od wielu lat. Od niego zależy, czy pójdziemy razem ku lepszej przyszłości, czy wywoła niepewność – zapowiadała w niedzielę premier Theresa May. – Zarówno w parlamencie jak i poza nim będę przedstawiać argumenty za wypracowaną umową. Uważam, że nie powinno być drugiego referendum. Brytyjczycy dokonali wyboru. Zagłosowali za opuszczeniem UE – stwierdziła. Dodała również, że Wielka Brytania i UE „pozostaną przyjaciółmi”.
Przypomnijmy, że w trakcie specjalnego szczytu w niedzielę 27 państw członkowskich UE przyjęło Umowę Wyjścia i Deklarację Polityczną na temat przyszłości relacji pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią.
„Pozostaniemy przyjaciółmi”
Na wspólnej konferencji prasowej Donalda Tuska i Jean-Claude Junckera, szef Rady Europejskiej zapewnił, że „rada zatwierdziła porozumienie i ramy polityczne”, a także „potwierdziła determinację UE, by kontynuować jak najbliższą współpracę z Wielką Brytania po jej wyjściu z Unii”. – Niezależnie od tego jak to się skończy, jedna rzecz jest pewna – pozostaniemy przyjaciółmi do końca świata i jeden dzień dłużej – dodał Tusk.
Czytaj też:
Theresa May pisze do Brytyjczyków ws. Brexitu. Wyjaśnia, co się zmieni
