Potężne protesty w Belgradzie. Serbowie chcą odwołania prezydenta

Potężne protesty w Belgradzie. Serbowie chcą odwołania prezydenta

Podczas gdy cała Europa żyje protestami „żółtych kamizelek” we Francji, dużo dzieje się także przy południowo-wschodnich granicach UE. W Serbii od 8 grudnia kontynuowane są manifestacje wymierzone w obóz prezydenta Vucicia.

W Belgradzie odbył się kolejny już wielotysięczny protest przeciwko urzędującemu prezydentowi – Aleksandarowi Vucicowi. Protestujący Serbowie oskarżają jego środowisko o korupcję, prześladowanie opozycji i przyzwolenie na mowę nienawiści w państwowych mediach. Czytaj także:
Macron zabrał głos po protestach „żółtych kamizelek”. „We Francji panuje społeczny i gospodarczy stan wyjątkowy”
Demonstrujący doszukują się powiązań pomiędzy prezydentem a bandytami, którzy trzy tygodnie temu pobili opozycyjnego polityka. Protesty w tym kraju rozpoczęły się 8 grudnia, bezpośrednio po tej napaści. Poprzednim razem tak duże manifestacje miały miejsce jeszcze w 2000 roku, kiedy prezydentem był Slobodan Miloszević.

Czytaj także

 1