Ochroniarze Erdogana szarpali się z policją na lotnisku w Sarajewie. „Zachowywali się, jakby byli we własnym kraju”

Ochroniarze Erdogana szarpali się z policją na lotnisku w Sarajewie. „Zachowywali się, jakby byli we własnym kraju”

Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Na sarajewskim lotnisku doszło do incydentu między ochroną Erdogana a bośniacką policją. Funkcjonariusze eskortujący prezydenta Turcji odmówili przekazania broni.

W poniedziałek 8 lipca 2019 roku rozpoczęła się dwudniowa wizyta prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana w Bośni i Hercegowinie. Jak podaje Deutsche Welle, po przybyciu na lotnisko w Sarajewie, ochroniarze prezydenta Turcji odmówili przekazania broni. Lokalne media donosiły o głośnej „wymianie zdań” i „przepychankach”. – Byli agresywni i zachowywali się, jakby byli we własnym kraju – powiedział przedstawiciel bośniackiej policji Zoran Galic. – Nie przestrzegali naszych praw i zasługiwali na aresztowanie – dodał. Konfrontacja tureckich i bośniackich funkcjonariuszy dobiegła końca, gdy Erdogan wyszedł z samolotu, aby powitać oczekujących na lotnisku – podaje Deutsche Welle.

– Pokój, stabilność, spokój i dobrobyt na Bałkanach są dla nas niezwykle ważne – powiedział prezydent Turcji na konferencji prasowej. W planie wizyty Erdogana w Bośni i Hercegowinie było między innymi spotkanie z żołnierzami zaangażowanymi w misję pokojową prowadzoną przez Unię Europejską. Prezydent zamierzał również oddać hołd tym, którzy zginęli w Srebrenicy w lipcu 1995 roku.

Czytaj także:
Bartosz Arłukowicz składa propozycję Beacie Szydło. „Wchodzi Pani?”

Czytaj także

 1
  • Tureccy ochroniarze identycznie, jak gorale z gory synaj kiedy ochraniają" "spęd " młodzieży do oswięcimia, też maja broń, bo polacy na nich dybią. I jakoś szarpaniny u nas na lotnisku nie ma.