Festiwal na środku pustyni. Tajemnicza śmierć uczestnika

Festiwal na środku pustyni. Tajemnicza śmierć uczestnika

Festiwal Burning Man
Festiwal Burning Man / Źródło: Instagram / wildmaui
Amerykańskie media donoszą o zagadkowej śmierci uczestnika festiwalu Burning Man, który jak co roku odbywa się na pustyni Black Rock w Nevadzie.

33-letni Shane Billingham został znaleziony martwy w czwartkowy wieczór. Jak podaje „Billboard”, w sprawie jego śmierci wszczęto śledztwo, a policja poinformowała, że traktuje okoliczności zgonu jako „podejrzane”. Śledczy oczekują na wyniki sekcji zwłok mężczyzny.

Oświadczenie w sprawie jego śmierci wydali organizatorzy festiwalu. „Około 18:30 w czwartek uczestnik festiwalu, którego zidentyfikowano 33-letniego Shane'a Billinghama z Nowej Zelandii, został znaleziony nieprzytomny w swoim aucie na parkingu. Wezwano pomoc medyczną, ale już na miejscu stwierdzono jego zgon” - podano w komunikacie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w krwi mężczyzny wykryto wysoki poziom tlenku węgla.

Amerykańskie media przypominają, że w 2017 roku podczas festiwalu Burning Man doszło do tragicznej śmierci jednego z uczestników, który wbiegł do ogromnego ogniska. 41-letni Aaaron Joel Mitchell został wyciągnięty z ognia, ale nie udało się go uratować.

Burning Man

Jak co roku na przełomie sierpnia i września pustynia Black Rock w Nevadzie stała się areną dla jednego z najbardziej osobliwych festiwali na świecie. Wydarzenie o nazwie Burning Man koncentruje osoby nastawione na różne formy artystycznej i osobistej ekspresji. Nie brakuje wymyślnych przebrań, futurystycznych instalacji, zabawy światłem, laserami i ogniem. Na tę imprezę tłumnie zjeżdżają się modelki, modele i  z całego świata. Nie inaczej było w tym roku, o czym możecie przekonać się, przeglądając zebrane przez nas zdjęcia.

Galeria:
Festiwal Burning Man 2019

Burning Man czerpie swoją nazwę od rytualnego podpalania kukły w sobotni wieczór. Twórca festiwalu – Larry Harvey, chciał podobno w ten sposób symbolicznie pogrzebać przeszłość po tym, jak zostawiła go jego dziewczyna. Wydarzenie jest opisywane przez uczestników jako eksperyment w tworzeniu społeczności, radykalnej autoekspresji i całkowitemu poleganiu na samym sobie. Przypomina neopogańskie święto. Oprócz płonącej kukły, będącej punktem kulminacyjnym imprezy, organizatorzy zapewniają m.in. zaawansowane pokazy laserowe, a także prezentacje wizualnych efektów wysokich napięć w postaci kolejnej maskotki, Magneto Mana.

Czytaj też:
Córka Andie McDowell zagrała w „Pewnego razu... w Hollywood”. Do tej sceny musieli ją namawiać Pitt i Tarantino

Źródło: Billboard
 0

Czytaj także