Awaryjne lądowanie samolotu. Wszystko przez… owoc

Awaryjne lądowanie samolotu. Wszystko przez… owoc

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / kasto
Do niecodziennego zdarzenia doszło na pokładzie samolotu Boeing 767 linii Air Canada Rouge. Chwilę po starcie, piloci podjęli decyzję o podejściu do awaryjnego lądowania. Jak się później okazało, wszystkiemu był winny durian.

Chociaż nie występowały żadne komplikacje związane ze sprawami technicznymi, piloci wkrótce po starcie z Montrealu do Vancouver podjęli decyzję o podejściu do awaryjnego lądowania. Z kabiny wydobywał się trudny do wytrzymania odór. Załoga przeszukiwała samolot w celu ustalenia źródła wyjątkowo nieprzyjemnego zapachu. Gdy nie udało się jej członkom go zidentyfikować, podjęto decyzję o awaryjnym lądowaniu. Sytuacja była na tyle poważna, że piloci założyli maski tlenowe.

Awaryjne lądowanie przez... owoc

Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku w Montrealu. Na pokładzie znajdowało się 245 pasażerów i 8 członków załogi. Nikomu nic się nie stało. Gdy pasażerowie opuścili maszynę, ponownie rozpoczęto przeszukiwania samolotu, by ustalić przyczynę ohydnego zapachu. Jak się okazało, odór wydobywał się z paczki z durianami, która znajdowała się na pokładzie. Durian to egzotyczny owoc, który przez wielu jest uznany za jeden z najsmaczniejszych. Inni chociaż doceniają jego walory smakowe, to ze względu na woń, którą wydziela, wolą unikać jego spożywania.

Czytaj także:
Awaryjne lądowanie samolotu. Nie żyją cztery osoby

Źródło: The Independent

Czytaj także

 0