Błędna mapa Polski w anglojęzycznej książce o Holokauście. Uproszczeń jest dużo więcej

Błędna mapa Polski w anglojęzycznej książce o Holokauście. Uproszczeń jest dużo więcej

Okładka książki „What was the Holocaust?”
Okładka książki „What was the Holocaust?” / Źródło: Zrzut ekranu z cyfrowego wydania książki „What was the Holocaust?”
Anglojęzyczna książka edukacyjna dla dzieci „Czym był Holocaust?” zawiera mapę przedstawiającą obozy śmierci w okupowanej przez Niemcy Polsce na tle współczesnych granic. W książce pełno jest również uproszczonych sformułowań, które mogą młodym czytelnikom zasugerować błędne zrozumienie tego, kto naprawdę odpowiada za Holokaust.

Niepokojący sygnał o książeczce dostaliśmy od naszego czytelnika, który natrafił na nią w jednym ze sklepów na lotnisku w Hong Kongu. Książka autorstwa Gaila Hermana „What was the Holocaust?”, czyli „Czym był Holocaust?” została wydana przez wydawnictwo Penguin w 2018 roku. Jest dostępna w wielu sklepach na całym świecie i bez problemu można ją kupić w wersji elektronicznej. Kierowana do najmłodszych czytelników publikacja zawiera wiele uproszczeń, a obozy koncentracyjne są przedstawione na mapie zawierającej współczesne granice Polski.

Sama książka zaczyna się od przytoczenia wspomnień urodzonej w należącym do Polski Bielsku (dziś Bielsko-Biała) Żydówki Gerdy Weissmann. W pierwszych dniach września 1939 roku była ona świadkiem inwazji Niemiec na Polskę. Autor książki dla dzieci opisuje, co doświadczyła 15-letnia dziewczyna. Podkreśla, że wielu „lokalnych mieszkańców” cieszyło się z tego, że Hitler przejął władze w Polsce. Następnie opisują, jak rodzina Gerdy musiała oddać swój dom „German-Poles”, jak określają polskich Niemców mieszkających na tych terenach, a następnie w ogromnym skrócie opisują jej oddzielnie od rodziny tułaczkę po kolejnych obozach koncentracyjnych

Rozdział ten nie został od razu w szerszy sposób skomentowany, więc młody czytelnik dostaje głównie informację o inwazji Niemiec na Polskę i cieszących się z tego lokalnych mieszkańców i niesprawiedliwym traktowaniu Żydów przez „German-Poles”, bez jakiegokolwiek wytłumaczenia jak wyglądało polskie ówczesne polskie społeczeństwo. W dalszej części książki autor opisał co prawda w kilku zdaniach dojście Hitlera do władzy i tłumaczył, że Polska i inne państwa dostały się pod okupację niemiecką. Pojawiają się również poprawne szkice przedstawiające dawne granice europejskich państw, w tym Polski.

Jednak w rozdziale 8. zatytułowanym „Ostateczne rozwiązanie” i następnych pojawia się wiele treści, które można uznać za co najmniej kontrowersyjne lub wręcz błędne.

Obozy śmierci na współczesnej mapie

W rozdziale „Ostateczne rozwiązanie” autor pisze o umiejscowionych w Polsce obozach śmierci. Lokalizacja tych obozów nie jest jednak przedstawiona na mapie z zaznaczonymi granicami okupowanej przez Niemcy Polski, a na mapie przedstawiającej jej współczesne granice. I podkreślmy – wcześniej były używane szkice pokazujące granice z czasów II wojny światowej, natomiast przy oznaczeniu obozów śmierci już nie.

Dodatkowo, obozy koncentracyjne i zagłady bardzo często są opisane jako „obozy w Polsce”, nigdy jako „obozy w okupowanej Polsce”, co wraz z używaniem najczęściej terminu „naziści”, a nie „Niemcy” może dawać nieznającym tematu młodym czytelnikom mylne wrażenie, kto naprawdę odpowiada za Holokaust.

W książce pojawiają się sformułowania, „Polska stałą się ziemią obozów śmierci”, „podróż, która kończyła się w obozach śmierci w Polsce”, czy „Żydzi byli aresztowani, zbierani w obozach tranzytowych, później wysyłani do Polski i na śmierć”. Przy żadnym z nich młodym czytelnikom nie jest wyjaśniony kontekst tej sytuacji i to, że Polska znajdowała się wtedy pod okupacją.

Oczywiście winą za Holokaust obarczany jest Hitler. Jako prowadzący obozy koncentracyjne i zakładający getta wskazani są naziści, czasami mówi się o Niemcach. Rzeczywiście we wcześniejszych rozdziałach, zwłaszcza piątym i szóstym mówi się o inwazji Niemiec na Polskę i tym, że Polacy byli zmuszani do robót w obozach, gdzie również byli zabijani. Jednak w kolejnych rozdziałach, gdzie przedstawione są wyżej wspomniane przykłady o okupacji Polski praktycznie nie ma ani jednego słowa.

Ani słowa o polskich sprawiedliwych

W książce pojawiają się też informacje o żydowskich powstaniach w gettach, w tym największym, czyli powstaniu w getcie warszawskim. W innym miejscu mówi się też, że „jeden cały kraj postawił się Hitlerowi”, mimo że był przez niego okupowany. Autorzy piszą tak o Danii, która odmówiła wydania swoich żydowskich obywateli Hitlerowi i wielu z nich uratowano poprzez przemycenie ich do Szwecji. Co ważne, w przypadku Danii podkreślono wyraźnie, że była okupowana przez Hitlera.

Polska jest też w paru miejscach stawiana w jednym rzędzie z Austrią i Niemcami, bez żadnego przypomnienia, że była krajem okupowanym. Przykładem jest podsumowanie strat wśród ludności żydowskiej: „Pięć lat po wojnie w Polsce pozostało tylko czterdzieści pięć tysięcy Żydów, w porównaniu do ponad trzech milionów. Niemcy, w których na początku żyło pół miliona ludzi pochodzenia żydowskiego, pozostało trzydzieści siedem tysięcy. W Austrii populacja Żydów wynosząca 205 tysięcy została zredukowana do osiemnastu tysięcy”, a także gdy autor pisze się o tym, że „w Niemczech i Polsce obozy koncentracyjne zostały przemienione w muzea”.

W książce w ogóle nie wspomina się o polskich sprawiedliwych. Sporo miejsca poświęca się natomiast postaci niemieckiego przedsiębiorcy Oskara Schindlera, który uratował w Krakowie żydowskich robotników przymusowych przed Zagładą. Pojawia się też fragment „W czasie Holokaustu byli też niemieccy bohaterowie. Ryzykowali swoje życie ukrywając Żydów, przemycając ich, czy wspierając ruch oporu”. Co prawda dalej autor przekonuje, że jako całość Niemcy byli bierni wobec Zagłady, ale w kontraście do braku jakiejkolwiek wzmianki o podobnych działaniach w obronie Żydów podejmowanych przez Polaków, ten fragment brzmi niezwykle wybiórczo.

Oczywiście kategoryczna krytyka książki „Czym był Holokaust?” może wydać się niektórym przesadzona, w końcu autorzy nigdzie nie oskarżają Polaków o Holokaust, a same terminy są użyte w kontekście geograficznym. Warto jednak pamiętać, że książka jest kierowana do najmłodszych anglojęzycznych czytelników na całym świecie, którzy mogą nie mieć najmniejszej wiedzy o II wojnie światowej. Wtedy zawarte w książce uproszczenia wraz ze współczesną mapą Polski mogą podświadomie wpoić dzieciom mylne wrażenie, o tym, kto naprawdę odpowiada za Holokaust.

Czytaj także:
Netflix dał plamę nie tylko w pierwszym odcinku. „Iwan Groźny z Treblinki” ma więcej błędów

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2