Pisarz chciał przejść operację zmiany płci. Teraz ma pretensje do lekarzy

Pisarz chciał przejść operację zmiany płci. Teraz ma pretensje do lekarzy

Richard Hoskins
Richard Hoskins / Źródło: Twitter / @richardhoskins
Richard Hoskins wprawdzie już dawno odkrył „kobiece” strony swojej osobowości, ale ostatecznie nie zdecydował się na operację zmiany płci. Teraz pisarz twierdzi, że pomysł zabiegu to efekt presji nakładanej przez środowisko, a bycie kobietą czy mężczyzną nie zależy wyłącznie od budowy narządów intymnych.

Richard Hoskins jest odnoszącym sukcesy pisarzem i kryminologiem specjalizującym się w morderstwach rytualnych. 55-letni autor ma na swoim koncie kilka książek oraz współpracę z policją, której pomagał przy sprawach dotyczących zabójstw. Jak sam przyznał w tekście opublikowanym w portalu Daily Mail, przez wiele lat wiódł pozornie szczęśliwe życie, a załamanie nadeszło dopiero w 2009 roku, kiedy to jego 19-letni syn popełnił samobójstwo. Po śmierci nastolatka Hoskins rozstał się z żoną i zaczął bliżej przyglądać się swojej prawdziwej „tożsamości”.

Zaczęło się od damskich ubrań

Będąc w związku z żoną Hoskins czuł, że nie może realizować swoich pragnień polegających chociażby na przebieraniu się w damskie ubrania. Po rozstaniu zaczął interesować się makijażem nie tylko kupując kosmetyki, ale również oglądając różnego rodzaju filmy z poradami dla początkujących makijażystek. Po kilku miesiącach nabrał wprawy w malowaniu się, a później zaczął ukrywać zarost. W 2014 roku znalazł w internecie sprzedawców dostarczających hormony feminizujące, których stosowanie wprawdzie zaowocowało wzrostem piersi, ale miało też skutki uboczne. Pisarz trafił do lekarza, gdzie polecono mu bardziej „profesjonalne” sposoby na zmianę płci.

55-letni dzisiaj autor przeszedł długą terapię przyjmując środki przepisane przez lekarzy. Później polecono mu prywatny zabieg zmiany płci, który w pierwszej kolejności miał polegać na chirurgii twarzy. Hoskins wyczytał w różnych źródłach, że pionierami w tej kwestii są lekarze pracujący w Tajlandii, przez co trzy lata temu wylądował w Bangkoku. Wizyta w tamtejszym szpitalu była opłakana w skutkach, a pisarz wspomina dzisiaj ból nie do zniesienia oraz napady młdłości pojawiające się po zakończonym zabiegu. Po powrocie do ojczyzny Hoskinsowi polecono decydujący krok, czyli rekonstrukcję narządów płciowych.

Kryminolog był blisko podjęcia tej decyzji, ale ostatecznie zrezygnował z kluczowej operacji. Jak sam przyznaje, bycie kobietą czy mężczyzną nie jest zależne jedynie od budowy anatomicznej. Ma również pretensje o to, że lekarze naciskali na tego typu zabieg, nie zagłębiając się w jego przeszłość. Hoskins twierdzi, że samobójcza śmierć syna, stresująca praca z policją czy nauczyciel z dzieciństwa skazany za pedofilię to czynniki wpływające na jego osobowość i przyszłe wybory. Teraz zastanawia się, ile osób będących w podobnej sytuacji zdecydowało się na zmianę płci nie będąc wcześniej wysłuchanymi. „Ile osób zostało podobnie źle zdiagnozowanych? Ilu nastolatków chcących zmienić płeć tak naprawdę próbuje uciec od innej formy bólu” – dopytuje.

Czytaj także:
Lekarze źle wykonali badanie i powiedzieli, że jest zdrowa. Teraz nie dają szans na wyzdrowienie

Źródło: Daily Mail

Czytaj także

 1
  • Że stary chłop chce być bardziej sławny wśród bardzo dużej grupy mądrych inaczej to by można przyjąć jednak obciąża nawet swoją rodzinę a chciałby cały świat .Niestety nad tym myśli wielu większych od niego bo sztuczną inteligencję już nauczyli by dzieciom z niej korzystającym wmawiała-twoje serce bije tylko po to by szkodzić środowisku bo przez to emitujesz dwutlenek węgla .Niestety jest też coraz więcej dziennikarzyn ,ynteligentów co za judaszowe srebrniki sprzedają każdego