Joe Biden nazwał rzeź Ormian ludobójstwem. To pierwszy prezydent USA, który to przyznał

Joe Biden nazwał rzeź Ormian ludobójstwem. To pierwszy prezydent USA, który to przyznał

Joe Biden
Joe Biden / Źródło: Newspix.pl / Zuma
W 106. rocznicę rozpoczęcia rzezi Ormian prezydent USA Joe Biden formalnie uznał tę zbrodnię za ludobójstwo. W ten sposób dotrzymał obietnicy wyborczej złożonej rok temu.

Joe Biden został pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który ogłosił formalne uznanie rzezi Ormian za ludobójstwo. To była jedna z obietnic prezydenta, jeszcze z czasu kampanii wyborczej. Wcześniej o swoim zamiarze miał poinformować prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Z okazji 106. rocznicę zbrodni, prezydent USA wydał oficjalne oświadczenie. „Naród amerykański składa hołd wszystkim Ormianom, którzy zginęli w ludobójstwie, które rozpoczęło się 106 lat temu” – oświadczył prezydent Biden. „Potwierdzamy historię. Robimy to nie po to, aby przypominać winy, ale aby mieć pewność, że to, co się wydarzyło, nigdy się nie powtórzy” – dodał.

Turcja protestuje, Armenia dziękuje

Do tej pory amerykańscy prezydenci unikali używania terminu „ludobójstwo”, nie chcąc komplikować stosunków z Turcją. 40 lat temu Ronald Reagan mimochodem odniósł się do ludobójstwa Ormian w oświadczeniu o Holokauście, ale nie było to formalne uznanie tej zbrodni za ludobójstwo.

Oświadczenie Bidena natychmiast skrytykował turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu. „Słowa nie mogą zmienić historii ani jej przepisać” – napisał na Twitterze. „Od nikogo nie będziemy wysłuchiwać lekcji o naszej historii. Polityczny oportunizm jest największą zdradą pokoju i sprawiedliwości. Całkowicie odrzucamy to stwierdzenie oparte na populizmie” – dodał.

Za oświadczenie Joe Bidena podziękował premier Armenii Nikol Paszinian. „Uznanie ludobójstwa Ormian przez Stany Zjednoczone jest bardzo potrzebnym przesłaniem dla społeczności międzynarodowej, które potwierdza prymat praw człowieka i wartości w stosunkach międzynarodowych. To stanowi inspirujący przykład dla wszystkich, którzy chcą budować sprawiedliwą i tolerancyjną społeczność międzynarodową” – napisał Paszynian w liście do Bidena.

Aresztowania, wysiedlenia i brutalne morderstwa

24 kwietnia 1915 roku w Stambule aresztowano 2,3 tys. przedstawicieli ormiańskiej inteligencji - większość z nich zginęła. 27 maja rozpoczęła się deportacja Ormian z Anatolii, których kierowano do Syrii i Mezopotamii. "Już wcześniej zostało zakomunikowane, że rząd zdecydował o całkowitej eksterminacji wszystkich Ormian zamieszkałych w Turcji. Bez względu na to, że znajdują się wśród nich kobiety, dzieci i chorzy, jakkolwiek tragiczne będą środki tej eksterminacji, bez słuchania głosu sumienia należy położyć kres ich egzystencji. Ci, którzy sprzeciwią się temu rozkazowi, nie mogą być urzędnikami państwowymi" - miał napisać w telegramie o planach rządu Talaat Pasza. Niektórzy historycy uważają jednak, że te telegramy mogą być sfałszowane.

Większość Ormian ginęła z pragnienia i głodu, a ci, których zatrzymano, byli topieni lub przybijano im końskie podkowy do stóp. Według szacunków, w latach 1915-1917 wymordowano około 1,5 mln Ormian.

Turcja zaprzecza

Turcja uważa te liczby za zawyżone. Jej zdaniem, w latach 1915-1917 zginęło ok. 500 tys. Ormian. Mieli oni paść ofiarą epidemii podczas ewakuacji frontu i nie ma żadnego podłoża etnicznego lub religijnego. Turcja zaprzecza, jakoby podczas I wojny światowej wojska otomańskie były w stanie zorganizować kampanię mającą na celu eksterminację chrześcijańskich Ormian. Turcy podkreślają również, że w ich dokumentach nie ma dowodów ani rozkazów, które wskazywałyby na takie działania ówczesnego rządu. Ankara nie zgadza się także na nazywanie jej poczynań ludobójstwem.

Do tej pory ludobójstwo Ormian uznało 30 krajów na świecie, w tym Polska.

Czytaj też:
Pierwsza zagraniczna podróż Joe Bidena. Wiadomo, który kraj odwiedzi

Źródło: WPROST.pl / The Guardian
 2

Czytaj także