Z nietypowym zgłoszeniem musieli się zmierzyć 14 czerwca strażacy pożarni z czeskiego Cieszyna. Kiedy dotarli na rzekę Olzę, zobaczyli dużego węża, który był już martwy. Na pytona natknął się przechodzień, który powiadomił straż miejską. Policjanci zdecydowali się wezwać strażaków.
Czeski Cieszyn. Martwy pyton znaleziony w Olzie
Pyton siatkowy miał sześć metrów długości i ważył ponad 50 kg. Znaleziono go przy odpływach deszczowych. Wąż nie miał żadnych zewnętrznych oznak rozkładu i uszkodzeń. Pyton został zabrany do kliniki weterynaryjnej w czeskim Cieszynie na sekcję zwłok. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób wąż znalazł się w rzece i zginął. Najprawdopodobniej uciekł od prywatnego hodowcy.
Pyton siatkowy bardzo dobrze pływa w rzekach i oceanach. Występuje w całej Azji południowo-wschodniej. Zamieszkuje również Filipiny i Indonezję. Pyton nie boi się ludzi i może zaglądać do ich domostw. Może mieć nawet 10 metrów długości i ważyć do 100 kg. Jest jednym z najdłużej żyjących węży. Pyton poluje na warany, ptaki i ssaki, ale udokumentowano przypadek pożarcia człowieka.
Czytaj też:
Gubernator Florydy ogłosił zawody w łapaniu pytonów. Każdy może wziąć udział
