Skandal w Wielkiej Brytanii. Ujawniono, co działo się przy Downing Street przed pogrzebem księcia Filipa

Skandal w Wielkiej Brytanii. Ujawniono, co działo się przy Downing Street przed pogrzebem księcia Filipa

Premier Boris Johnson wychodzący z siedziby przy Downing Street 10
Premier Boris Johnson wychodzący z siedziby przy Downing Street 10 Źródło:Newspix.pl / ABACA
Czy historia przyjęć w siedzibie premiera przy Downing Street pogrąży gabinet Borisa Johnsona? „Daily Telegraph” opisuje kolejne imprezy, które miały się odbywać tuż przed pogrzebem księcia Filipa.

Gdy 9 kwietnia 2021 roku zmarł maż królowej Elżbiety II, w kraju ogłoszono 8-dniową żałobę narodową, która trwała aż do pochówku księcia Filipa. Okazuje się jednak, że żałobny nastrój nie udzielił się pracownikom kancelarii premiera. „Daily Telegraph” powołuje się na informacje od naocznych świadków, którzy twierdzą, że w wieczór przed pogrzebem męża monarchini przy Downing Street 10 odbyła się impreza z alkoholem i głośną muzyką.

Miało w niej uczestniczyć około 30 osób, które początkowo przebywały w różnych pomieszczeniach, a następnie skupiły się w ogrodzie. Jeden z pracowników miał krążyć do pobliskiego sklepu, donosząc wino. Wiadomo, że w przyjęciu nie uczestniczył premier Boris Johnson, który dzień wcześniej wieczorem wyjechał do Chequers, wiejskiej rezydencji premiera, gdzie pozostał do weekendu.

Jak wylicza „Telegraph”, problemem jest nie tylko niestosowność imprezowania w przededniu pogrzebu męża królowej. W czasie, gdy przy Downing Street odbywały się spotkania na kilkadziesiąt osób, w Anglii obowiązywały restrykcje covidowe. Choć obostrzenia złagodzono na wiosnę, na zewnątrz mogło spotykać się maksymalnie sześć osób bądź członkowie dwóch rodzin. W pomieszczeniach dopuszczone były z kolei przyjęcia z udziałem wyłącznie domowników bądź osób z „bańki towarzyskiej”.

Imprezy przy Downing Street pogrążą Johnsona?

To kolejny skandal dotyczący przyjęć, które odbywały się przy Downing Street mimo lockdownu w Wielkiej Brytanii. Media doliczyły się już kilkunastu takich przypadków. Ostatni ujawniono przed kilkoma dniami, kiedy to telewizja ITV opublikowała e-mail wysłany przez prywatnego sekretarza Johnsona, Martina Reynoldsa do ponad stu pracowników Downing Street, w którym zachęcał ich, by skorzystali z ładnej pogody i przyszli na spotkanie przy drinkach w ogrodzie rezydencji premiera.

Miało ono miejsce 20 maja 2020 r., w czasie gdy restrykcje covidowe zezwalały na spotykanie się na świeżym powietrzu z maksymalnie jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego.

Po ujawnieniu tych informacji premier przeprosił i tłumaczył, że w spotkaniu uczestniczył zaledwie 25 minut. Nie uspokoiło to przedstawicieli opozycji, którzy wzywają do rezygnacji Borisa Johnsona.

Czytaj też:
Skandal w Wielkiej Brytanii. Boris Johnson zapłaci stanowiskiem? „Impreza się skończyła”

Źródło: WPROST.pl / Daily Telegraph