Słynny prokurator zabity podczas miesiąca miodowego. „Bez słowa strzelił dwa razy”

Słynny prokurator zabity podczas miesiąca miodowego. „Bez słowa strzelił dwa razy”

Policjanci w Kolumbii, zdjęcie ilustracyjne
Policjanci w Kolumbii, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / posztos
Marcelo Pecci, znany prokurator z Paragwaju, został zastrzelony na plaży na półwyspie Baru, podczas gdy spędzał miesiąc miodowy z żoną. Zaledwie kilka godzin przed strzelaniną żona Pecciego przekazała, że jest w ciąży.

Marcelo Pecci był znany prokuratorem, który walczył z kartelami narkotykowi w Portugalii. Specjalizował się w śledztwach dotyczących przestępczości zorganizowanej, handlu narkotykami, prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. W 2020 roku pracował również nad sprawą przeciwko byłemu brazylijskiemu piłkarzowi Ronaldinho, który został aresztowany podczas próby wjazdu do Paragwaju z fałszywym paszportem. Był także twarzą Ultranzy, największej w historii operacji mającej na celu przeciwdziałanie napływowi narkotyków do Europy.

W sobotę 30 kwietnia prokurator i znana dziennikarka telewizyjna Claudia Aguilera wzięli ślub. Na pięknej plaży na półwyspie Baru w Kolumbii spędzali miesiąc miodowy. Wtedy doszło do tragedii.

Zabójstwo na oczach żony. Para spędzała miesiąc miodowy

Żona prokuratora zdążyła zauważyć, że zanim oddano strzał, podeszły do nich dwie osoby. – Dwóch mężczyzn zaatakowało Marcelo. Podpłynęli w małej łodzi lub na skuterze wodnym, tak naprawdę nie widziałam dobrze – relacjonowała w rozmowie z gazetą El Tiempo. Dodała, że jeden z napastników wyszedł i „bez słowa strzelił do Marcelo dwa razy, jedna kula trafiła go w twarz, a druga w plecy”. Ledwie kilka godzin przed strzelaniną Aguilera ogłosiła na Instagramie, że para spodziewa się dziecka. Małżeństwo miało przydzieloną ochronę w Paragwaju, ale ochroniarze nie towarzyszyli im podczas wypoczynku na Baru. Aguilera powiedziała gazecie El Tiempo, że para była spokojna o swoje życie. – Nie mieliśmy żadnych gróźb – dodała.

twitterinstagraminstagram

Hotel Decameron, w którym przebywało małżeństwo, przekazał w oświadczeniu, że "zabójcy przybyli na plażę, zaatakowali i zamordowali jednego z naszych gości". Paragwajski prokurator Augusto Salas, kolega Pecciego, ocenił, że atak sprawia wrażenie typowego dla mafii narkotykowej, „więc będzie go za taki uważał, dopóki nie zostanie udowodnione coś przeciwnego”.

Na miejscu zabójstwa pracowali szef kolumbijskiej policji i śledczy z Paragwaju. Śledztwo będą wspomagać także urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych.

Źródło: BBC/Washington Post
 0

Czytaj także