„Krok w kierunku ukraińskich wydarzeń”. Łukaszenka przestrzega przed protestami

„Krok w kierunku ukraińskich wydarzeń”. Łukaszenka przestrzega przed protestami

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko.
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko. Źródło: Newspix.pl
Przywódca Białorusi wezwał lokalnych urzędników, by „wyciągnęli wnioski” z protestów ws. sfałszowanych wyborów w 2020 r. – Chciałbym, aby władze zrozumiały, że społeczeństwo musi zostać oczyszczone z łajdaków – oświadczył Aleksandr Łukaszenka.

łuPrzypomnijmy: w 2020 r. przez Białoruś przetoczyła się fala demonstracji przeciwko sfałszowaniu przez Aleksandra Łukaszenkę wyników wyborów prezydenckich. Choć miały one pokojowy charakter, dyktator brutalnie rozprawił się z protestującymi.

Tysiące ludzi zostało aresztowanych, pobitych, bezprawnie skazanych, pozbawionych pracy lub zmuszonych do opuszczenia kraju. Brutalność represji sprawiła, że Łukaszence udało się zdławić opór i utrzymać przy władzy.

„Krok w kierunku ukraińskich wydarzeń”

W piątek Łukaszenka spotkał się z lokalnymi urzędnikami podczas seminarium pod hasłem „Aktualizacja metod i form pracy z ludnością na poziomie lokalnym”. Wygłosił wówczas przemówienie, w którym ostrzegł zebranych przed powtórzeniem się protestów z 2020 r.

– Jeśli nie wyciągniemy wniosków z tego, co wydarzyło się w 2020 r. i później, zrobimy duży krok w kierunku ukraińskich wydarzeń. Ale będzie to dla nas trudniejsze niż dla Ukrainy. Nie straszę – wiecie, że nie mówię tego bez powodu – mówił Łukaszenko, cytowany przez portal „Ukraińska Prawda”.

Pod eufemizmem „ukraińskie wydarzenia”, dyktator miał na myśli wydarzenia Euromajdanu z 2014 r., w następstwie których społeczeństwo Ukrainy obaliło prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza.

„Społeczeństwo musi zostać oczyszczone”

W dalszej części wystąpienia wezwał do „oczyszczenia społeczeństwa” z tych, którzy są zaangażowani w działalność organizacji pozarządowych. Narzekał, że władza wszystkich szczebli dała im za duże „przyzwolenie”.

– Zwabiali ludzi na zewnątrz pozornie szlachetnymi ideami (...) Widzieliśmy to w 2020 r. A oni – kierując się chęcią pomocy potrzebującym, ochrony przyrody, ochrony naszych mniejszych braci [zwierząt – red.], okazali się być zakładnikami niszczycielskich sił zaangażowanych przez Zachód. Okazuje się, że te organizacje pozarządowe, stowarzyszenia ochrony psów, kotów, zwierząt, nigdy nikogo nie chroniły (...) Chciałbym, aby władze zrozumiały, że społeczeństwo musi zostać oczyszczone z tych łajdaków – apelował Łukaszenka.

Czytaj też:
Kuriozalne oskarżenia Aleksandra Łukaszenki pod adresem Polski. „Są gotowi zająć zachodnią Ukrainę”

Opracował:
Źródło: pravda.com.ua
 0

Czytaj także