Głód w Mariupolu. Doszło do zamieszek podczas dystrybucji żywności

Głód w Mariupolu. Doszło do zamieszek podczas dystrybucji żywności

Port w Mariupolu pod kontrolą Rosjan, kwiecień 2022 r.
Port w Mariupolu pod kontrolą Rosjan, kwiecień 2022 r. Źródło:Shutterstock / YuriyMaltsev
Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko poinformował, że w mieście doszło do zamieszek po tym, jak pracownik Czerwonego Krzyża przerwał rozdawanie żywności. Chętnych było zbyt dużo.

W Mariupolu, okupowanym przez wojska rosyjskie, przedstawiciele Czerwonego Krzyża próbowali odwołać dostawę pomocy humanitarnej z powodu zbyt dużej liczby obecnych, co doprowadziło do „zamieszek głodowych” wśród mieszkańców miasta. Petro Andriuszczenko, doradca mera Mariupola, poinformował o tym na Telegramie.

„Mariupol. Park im. Gurova. Pierwsze prawdziwe zamieszki głodowe. Ze względu na fakt, że wśród okupantów nie ma pracownika humanitarnego, jedynym źródłem pożywienia dla wielu pozostaje pracownik humanitarny z Czerwonego Krzyża. Ale z powodu zbyt wielu osób Czerwony Krzyż próbował przerwać rozdawanie żywności. Doszło do prawdziwych zamieszek. A to dopiero początek. Okupanci popychają ludzi do granicy przetrwania” – napisał Andriuszczenko i opublikował kilka filmów z parku, gdzie rozdawano żywność.

Katastrofa humanitarna w Mariupolu. Głód, zagrożenie epidemią

Anencja Ukrinform przypomina, że rosyjska agresja spowodowała katastrofę humanitarną w Mariupolu. Miasto zostało prawie całkowicie zniszczone w wyniku ostrzału wroga. Od początku rosyjskiej inwazji w mieście zginęło około 22 000 cywilów. Ponad 50 000 deportowano do Rosji i na czasowo okupowane terytoria obwodu donieckiego. Mariupolowi grozi katastrofa ekologiczna i epidemie chorób zakaźnych. Rosyjscy najeźdźcy ogłosili współpracownika Konstantina Iwaszczenkę „burmistrzem” Mariupola i tworzą wrażenie, że „miasto odżywa”.

Andriuszczenko zamieścił też na Telegramie jedno ze zdjęć, które ma o tym świadczyć.

„Aby przekonywać ludzi o dobrym życiu w Mariupolu, propagandyści szukają nowych ujęć fotograficznych.Oto zdjęcie z podpisem „Życie codzienne”. I to jest absolutnie prawdziwe.Na zdjęciu kobieta je czeburek w pobliżu domu, z którego gruzów wyciągnięto ponad 20 zmarłych mieszkańców. W tym dwoje małych dzieci poniżej 3 roku życia.Tak to jest. Życie codzienne w okupowanym Mariupolu” – skomentował zdjęcie zamieszczone przez agencję Ria Novosti.

Czytaj też:
Rosjanie odbudowują teatr w Mariupolu. „Ukrywają własną zbrodnię wojenną”

Źródło: Ukrinform/WPROST.pl