Zmarł Michelangelo Antonioni

Zmarł Michelangelo Antonioni

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. REUTERS/Chris Pizzello
Wielki mistrz europejskiego kina, włoski reżyser Michelangelo Antonioni, zmarł w swym domu w Rzymie w wieku 94 lat. Jego największe dzieła - wśród nich "Powiększenie" - powstawały w latach 60. i 70. W 1995 roku otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości.

Antonioni zmarł po południu w poniedziałek "spokojnie, w swoim fotelu, u boku żony Enriki Fico" - podała włoska agencja ANSA.

Antonioni był uznawany za fatalistę i sceptyka. Bohaterowie jego filmów to często ludzie samotni, którzy nie potrafią nawiązać z drugim człowiekiem trwałego kontaktu emocjonalnego. Ludzie u Antonioniego mijają się, poszukują prawdy, ale nie mogą jej odnaleźć. Włoski minister kultury Francesco Rutelli powiedział we wtorek, że Antonioni "był bystrym obserwatorem choroby wieku XX we wszelkich jej przejawach". Burmistrz Rzymu Walter Veltroni na wiadomość o śmierci reżysera zareagował słowami: "Razem z Antonionim umarł nie tylko jeden z największych reżyserów, ale również mistrz nowoczesności".

Antonioni urodził się 29 września 1912 roku w Ferrarze w północnych Włoszech. Karierę filmowca rozpoczął jako asystent francuskiego reżysera Marcela Carne. Pierwszymi filmami wyreżyserowanymi przez Antonioniego samodzielnie były krótkometrażowe dokumenty. Pierwszy pełnometrażowy film fabularny nakręcił w 1950 roku - była to "Kronika pewnej miłości".

Przełomowym momentem w jego karierze była "Przygoda" z 1960 roku. Film wywołał burzę na festiwalu w Cannes, bo widzowie nie zaakceptowali specyficznej konstrukcji fabularnej. "Przygoda" to kryminał "na opak", zagadka pozostaje w nim nie rozwiązana, a ważniejsza niż wątek sensacyjny filmu jest refleksja nad kondycją człowieka.

Słynne "Powiększenie" Antonioni zrealizował w 1966 roku, ten obraz zdobył Złotą Palmę w Cannes. Do najbardziej znanych filmów Antonioniego należą też "Zaćmienie" (1962), "Czerwona pustynia" (1964), "Zawód: Reporter" (1975), "Identyfikacja kobiety" (1982).

"Filmy Antonioniego były dla nas wstrząsem; ja czułem, że on zadaje nam pytania, których sami nie ośmieliliśmy się sobie stawiać - powiedział po śmierci artysty aktor i reżyser Andrzej Seweryn. Włoskiego mistrza cechowały sceptycyzm, ostrożność i mądrość - uważa Seweryn. Jego zdaniem, w wielu filmach Antonioniego było zawarte wezwanie do wierności, do poszukiwania miłości i do tego, żeby być idealistą i romantykiem.

Zdaniem Wiesława Saniewskiego - reżysera, producenta i krytyka filmowego - nie sposób przecenić wpływu, jaki Antonioni wywarł na historię kina. "Był twórcą, który z materii realizmu potrafił wydobyć najczystszą metafizykę. Był reżyserem tajemnicy" - powiedział Saniewski.

Reżyser Jan Jakub Kolski na wieść o śmierci Antonioniego powiedział, że w kinie "powstaje obszar pustki, bo pozostaje coraz mniej tych, którzy mają dość zuchwałości i mądrości, żeby zadawać pytania tej kategorii", z jakimi zmagał się w swoich filmach włoski reżyser.

"Antonioni pokazał nam, że reżyser nie musi być niewolnikiem filmowej akcji, że film może opierać się na rzeczach nieskończenie subtelniejszych - powiedział reżyser Robert Gliński. "Gdy jako student szkoły filmowej zobaczyłem filmy Antonioniego, to było jak objawienie. Okazało się, że można robić filmy zupełnie inaczej niż przywykliśmy. Wartka akcja charakterystyczna dla kina amerykańskiego nie jest koniecznym warunkiem dzieła filmowego. Może się ono opierać na tajemnicy, która trzyma widza w napięciu" -  zaznaczył Gliński.

Antonioni był dwukrotnie żonaty. Pierwsze małżeństwo, zawarte w 1942 roku z Letizią Balboni, zakończyło się rozwodem. W 1986 roku reżyser poślubił o 40 lat młodszą Enricę Fico. Rok wcześniej dostał wylewu krwi do mózgu, przez co został częściowo sparaliżowany. Wielu sądziło wówczas, że nie będzie już mógł reżyserować filmów. Po raz ostatni Antonioni stanął za kamerą w 2004 roku. Razem ze Stevenem Soderberghiem i Wong Kar Waiem wyreżyserował złożony z kilku nowel film "Eros".

Trumna z ciałem Antonioniego zostanie w środę rano wystawiona na Kapitolu w Rzymie. Następnie, po dwóch i pół godzinie, zostanie przewieziona do rodzinnego miasta reżysera - Ferrary na północy Włoch, gdzie w czwartek odbędzie się jego pogrzeb.

pap, ss, ab

 0

Czytaj także