Sąd Najwyższy USA uchyli wyrok ws. Trumpa? Chodzi o start w prawyborach w Kolorado

Sąd Najwyższy USA uchyli wyrok ws. Trumpa? Chodzi o start w prawyborach w Kolorado

Donald Trump
Donald Trump Źródło: Shutterstock / lev radin
Sąd Najwyższy USA prawdopodobnie uchyli wyrok, który uniemożliwia Donaldowi Trumpowi kandydowanie w prawyborach republikanów w stanie Kolorado. – Dlaczego jeden stan powinien decydować, kto zostanie prezydentem? – powiedziała sędzia Elena Kagan.

W listopadzie odbędą się wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Wszystko wskazuje na to, że zmierzą się w nich urzędujący prezydent Joe Biden jako kandydat Partii Demokratycznej i jego bezpośredni poprzednik Donald Trump jako kandydat Partii Republikańskiej.

Dlaczego sędziowie z Kolorado wykluczyli Trumpa?

W grudniu Sąd Najwyższy stanu Kolorado orzekł, że Trump nie może wystartować w prawyborach Partii Republikańskiej, które odbędą się na terytorium tego stanu. Sędziowie uznali bowiem, że Trump wziął udział w powstaniu przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Chodzi o szturm na Kapitol, którego dokonały tysiące zwolenników Trumpa w styczniu 2021 r., niedługo po ogłoszeniu wyników poprzednich wyborów prezydenckich. Uczestnicy szturmu uważali, że wybory zostały sfałszowane na niekorzyść Trumpa. Tuż przed szturmem Trump wygłosił przemówienie do swoich zwolenników, co zostało uznane za udzielenie poparcia ich późniejszych działań.

Sędziowie z Kolorado wskazali, że 14. poprawka do amerykańskiej konstytucji zabrania sprawowania jakichkolwiek urzędów publicznych osobom, które złożyły złożyły przysięgę na konstytucję, a następnie wzięły udział w powstaniu.

Sąd Najwyższy uchyli orzeczenie stanu Kolorado?

Prawnicy Trumpa zaskarżyli ten werdykt do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Posiedzenie w tej sprawie odbyło się w czwartek, 8 lutego. Jak wynika z relacji agencji Reutera, sędziowie byli sceptycznie nastawieni do orzeczenia stanu Kolorado. Wszystko wskazuje na to, że zostanie ono uchylone i tym samym Trump będzie mógł kandydować w prawyborach w tym stanie.

W posiedzeniu wzięło udział dziewięciu sędziów, którzy przez ok. dwie godziny wysłuchiwali argumentacji prawników byłego prezydenta. Jeden z nich – Jonathan Mitchell – przekonywał, że wydarzeń z 6 stycznia 2021 r. nie można zakwalifikować jako powstanie.

– To były zamieszki. To nie było powstanie. Wydarzenia te były haniebne, przestępcze, pełne przemocy (...), ale nie kwalifikowały się jako powstanie – powiedział Mitchell.

Obawy o konsekwencje wykluczenia Trumpa

Sędziowie mieli wyrażać obawy, że utrzymanie w mocy orzeczenia stanu Kolorado miałoby wpływ na wybory prezydenckie w całym kraju. Prezes Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych John Roberts zwrócił uwagę, że stanowiłoby to niebezpieczny precedens, który umożliwiałby innym stanom dyskwalifikowanie kandydatów na prezydenta.

– O wyborach prezydenckich zadecyduje zaledwie kilka stanów. To dość zniechęcająca konsekwencja – skwitował Roberts. Wtórowała mu m.in. sędzia Elena Kagan, która zapytała, „dlaczego jeden stan powinien decydować, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych”.

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych powinien wydać rozstrzygnięcie w tej sprawie najpóźniej w ciągu kilku tygodni. Jednak z uwagi na to, że proces przeprowadzania prawyborów w poszczególnych stanach już się rozpoczął, rozstrzygnięcie może zostać wydane znacznie szybciej, nawet w ciągu kilku dni.

Czytaj też:
Donald Trump wygra wybory? Unia Europejska szykuje się na ten wariant
Czytaj też:
Senat USA odrzucił kompromisową ustawę graniczną. Pomoc dla Ukrainy może jednak ocaleć