Ludmiła Nawalna w najnowszym nagraniu poinformowała, że widziała ciało zmarłego syna, Aleksieja. Do kostnicy przyjechała w środę 21 lutego w godzinach wieczornych. Matka rosyjskiego opozycjonisty podpisała akt zgonu. Kobieta po raz kolejny podkreśliła, że zgodnie z obowiązującym prawem ciało jej syna powinno zostać wydane rodzinie.
– Do tej pory tego nie zrobili. Zamiast tego szantażują mnie, ustalając warunki dotyczące miejsca, czasu i sposobu pochówku Aleksieja. To nielegalne – powiedziała. – Chcą to przeprowadzić bez możliwości pożegnania. Chcą zabrać mnie na obrzeża cmentarza, pokazać świeżo wykopany grób i powiedzieć: tu leży twój syn. Nie zgadzam się na to. Chcę, abyście i wy, którym Aleksiej jest drogi i dla których jego śmierć była również osobistą tragedią, mieli możliwość pożegnania się z nim – kontynuowała matka Aleksieja Nawalnego.
Matka Aleksieja Nawalnego: Zaczęli mi grozić
Ludmiła Nawalna wskazała również konkretny powód, dla którego zdecydowała się opublikować omawiane nagranie. – Nagrywam to wideo, ponieważ zaczęli mi grozić. Patrząc mi w oczy powiedzieli, że jeżeli nie zgodzę się na potajemny pogrzeb, zrobią coś z ciałem mojego syna – relacjonowała. Jak dodała matka rosyjskiego opozycjonisty, jeden ze śledczych miał powiedzieć: „Czas nie działa na twoją korzyść, zwłoki się rozkładają”. Na zakończenie Ludmiła Nawalna podkreśliła, że nie ubiega się o specjalne traktowanie, a jedynie zabiega o to, żeby prawo było respektowane. – Żądam, aby ciało mojego syna zostało natychmiast zwrócone – oznajmiła.
O śmierci Aleksieja Nawalnego rosyjska służba więzienna poinformowała w piątek 16 lutego. W opublikowanym komunikacie przekazano, że Nawalny „źle się poczuł” po spacerze i „niemal natychmiast stracił przytomność”. Zapewniono także, że medycy próbowali go reanimować, ale ich działania nie przyniosły pozytywnego skutku.
Czytaj też:
Deklaracja przyjaciela Nawalnego. Obiecał kontynuować jego misjęCzytaj też:
W ten sposób zginął Aleksiej Nawalny? „Stara metoda KGB”
