Pożar w centrum Kopenhagi. Ten budynek zapamiętał każdy, kto choć raz odwiedził miasto

Pożar w centrum Kopenhagi. Ten budynek zapamiętał każdy, kto choć raz odwiedził miasto

Płomienie nad Giełdą Papierów Wartościowych w Kopenhadze
Płomienie nad Giełdą Papierów Wartościowych w Kopenhadze Źródło: PAP / EPA / Ida Marie Odgaard
Zabytkowa giełda papierów wartościowych w Kopenhadze zapłonęła. Nieopodal Børsen znajduje się zamek Christiansborg, gdzie znajduje się Folketinget – gmach duńskiego parlamentu.

Do zdarzenia doszło 16 kwietnia nad ranem – podaje redakcja portalu amerykańskiej telewizji CNN. Pożar przyjął bardzo widowiskową formę – obserwowały go tłumy zaniepokojonych i zasmuconych gapiów. Nad budynkiem obecnie unoszą się głównie kłęby czarnego dymu.

Płomienie zdawały się „wirować”

Budynek Børsen zaczęto budować na początku XVII w. Ma ponad 380 lat i jest wizytówką miasta. Na zdjęciach udostępnionych przez niemiecką European Pressphoto Agency widać płomienie, które zaczęły trawić charakterystyczną, 56-metrową iglicę. Przedstawia ona cztery splecione ze sobą smocze ogony.

Niestety – jak donosi CNN – iglica runęła wkrótce na ulicę, jednak zanim się to stało, kopenhaska policja zabrała ludzi z tamtego terenu – groziło im bowiem niebezpieczeństwo. Póki co służby nie podają, by ktokolwiek ucierpiał w związku ze zdarzeniem, choć na terenie Børsen, gdy doszło do pożaru, znajdowali się ludzie. Zostali jednak szybko ewakuowani.

Na miejscu pracują zastępy straży pożarnej, które wspierane są przez wojsko i inne służby. CNN podaje, że zabytek niedawno poddano renowacji. Na zdjęciach widać zresztą rusztowania, ustawione wokół giełdy. Jakob Engel-Schmidt – duński minister – ocenia, że w jednej chwili „400-letnie dziedzictwo kulturowe zostało zniszczone” – czytamy.

Ratowali co się dało

Na platformie X zaznaczył, że jest dumny z postawy pracowników, służb i obywateli, którzy wspólnie ratują z budynku co tylko się da. Na zdjęciach widać ludzi w kaskach ochronnych, którzy wynoszą obrazy. Ratowano też innego rodzaju bezcenne dzieła sztuki.

Niektórzy mieszkańcy i turyści, którzy przebywali w Kopenhadzie i widzieli pożar na własne oczy, oceniają, że było to „traumatyczne doświadczenie”. Straż pożarna w rozmowie z rządową telewizją TV2 przekazała, że płomienie szaleją wewnątrz budynku. Zapanować nad żywiołem usiłowało 40 strażaków. By go ugasić, będzie trzeba usunąć niektóre elementy dachu, które utrudniają pracę służbom.

twitter Czytaj też:
Tragiczne skutki pożaru w Hiszpanii. Z gór trzeba było ewakuować 180 osób
Czytaj też:
Podpalili 27 leżaków plażowych. Ich miotaczem ognia stał się dezodorant