Najpierw Luwr, teraz Pałac Prezydencki. Nowa kradzież wstrząsnęła Francją

Najpierw Luwr, teraz Pałac Prezydencki. Nowa kradzież wstrząsnęła Francją

Wystrój wnętrz Pałacu Elizejskiego, zdjęcie ilustracyjne
Wystrój wnętrz Pałacu Elizejskiego, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Isogood_patrick
Pracownik Pałacu Elizejskiego, jego wspólnik oraz strażnik w Luwrze zostali aresztowani i oskarżeni ws. kradzieży zastawy stołowej z rezydencji prezydenckiej. Jej wartość szacuje się nawet na 40 tys. euro.

Trzech mężczyzn stanie przed sądem w związku z podejrzeniem kradzieży porcelany i innych cennych naczyń stołowych – poinformowała prokuratura w Paryżu. We wtorek 16 grudnia br. aresztowani zostali: opiekun sreber prezydenckich Thomas M. i jego wspólnik Damien G. pod zarzutem kradzieży (mężczyźni mieszkali razem) oraz Ghislain M., którego oskarżono o paserstwo. Ich proces rozpocznie się w lutym 2026 r. Grozi im odpowiednio 10 i siedem lat więzienia oraz do 150 tys. euro grzywny.

Sprawa ma związek ze zgłoszeniem przez Pałac Elizejski, oficjalnej rezydencji prezydenta, zaginięcia srebrnych sztućców i zastawy stołowej używanej podczas uroczystych kolacji i innych wydarzeń. Wartość zaginionych przedmiotów oszacowano od 15 tys. do 40 tys. euro. W osobistej szafce Thomasa M., jego samochodzie i domu znaleziono około 100 przedmiotów, w tym miedziane garnki, porcelanę z Sevres (jeden z głównych dostawców Pałacu Elizejskiego) i kieliszki do szampana Baccarat.

Francja. Kradzież prezydenckiej zastawy z Pałacu Elizejskiego. Powodem „pasja” do rzadkich antyków

Na koncie pracownika Pałacu Elizejskiego na znanym serwisie ogłoszeniowym znaleziono tabliczkę z logo sił powietrznych oraz popielniczki, które nie są dostępne dla ogółu społeczeństwa. Szereg przedmiotów na internetowych stronach aukcyjnych zidentyfikowała również fabryka porcelany w Sevres. Niektóre z nich zostały zwrócone. Gazeta Le Parisien podała, że Ghislain M. pracował jako strażnik w Luwrze.

Jego adwokat stwierdził, że motywacją jego klienta do udziału w tym przestępstwie była „pasja” do rzadkich antyków. Sąd zakazał mężczyźnie powrotu do pracy w Luwrze do czasu zakończenia procesu. W październiku muzeum padło ofiarą spektakularnego rabunku w biały dzień. Podejrzani mają też m.in. zakaz korzystania z serwisów aukcyjnych i nie mogą się ze sobą kontaktować. Mężczyźni zostali warunkowo zwolnieni do czasu rozprawy.

Czytaj też:
9 sal w Luwrze zamkniętych. Powodem względy bezpieczeństwa
Czytaj też:
Kradzież w Luwrze bez polisy. Francja nie dostanie nawet euro

Źródło: WPROST.pl / Reuters / Le Parisien