Auto „dosłownie owinęło się wokół drzewa” w Niemczech. Polacy w stanie krytycznym

Auto „dosłownie owinęło się wokół drzewa” w Niemczech. Polacy w stanie krytycznym

Niemcy. Wypadek w Kleve
Niemcy. Wypadek w Kleve Źródło: Facebook / Feuerwehr Kleve
Dwoje Polaków walczy o życie po wypadku w Niemczech. Trwa ustalanie tożsamości trzeciej ofiary, która podróżowała tym autem. Niemiecka policja jednocześnie poszukuje świadka, który był wyprzedzany tuż przed tragedią.

W niedzielę 18 stycznia 2026 roku około godziny 18:06 po zjeździe z obwodnicy w Kleve w Niemczech, w centrum miasta, doszło do poważnego wypadku drogowego. Samochód osobowy, w którym znajdowały się trzy osoby, z nieznanych początkowo przyczyn zjechał na prawą stronę jezdni i uderzył w drzewo, latarnię oraz dwa znaki drogowe. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon na miejscu mężczyzny, a drugi mężczyzna i kobieta zostali przewiezieni do szpitala z obrażeniami zagrażającymi życiu.

Niemieccy funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie tożsamości ofiary i poszkodowanych w stanie krytycznym. Dzień później okazało się, że ranni to Polacy – 30-latka i 29-latek. Na razie nie wiadomo, kim jest osoba, która zginęła. Jednocześnie niemiecka policja podała szczegóły wypadku. Według najnowszych informacji pojazd marki Vauxhall, opisany jako „brytyjski Opel”, z polskimi tablicami rejestracyjnymi wyprzedzał inny pojazd na obwodnicy w kierunku Markt Linde.

Niemcy. Wypadek w Kleve. Polacy walczą o życie, policja szuka świadków

Kierowca tego pojazdu nie jest obecnie znany niemieckim funkcjonariuszom i jest proszony o pilny kontakt z policją. Apel dotyczy również bezpośrednich świadków wypadku, którzy nie zostali jeszcze zarejestrowani przez funkcjonariuszy. Wszelkie informacje można zgłaszać pod numerem telefonu 02821 5040.

Bild podał, że samochód miał kierownicę po prawej stronie. Auto miało „dosłownie owinąć się wokół drzewa”. Poszkodowani trafili z kolei do szpitala w Holandii. Według doniesień świadków kierowca mógł jechać szybciej niż dopuszczalna prędkość. Na feralnym odcinku obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h. Policja wykluczyła śliskość nawierzchni jako przyczynę wypadku. Pomimo temperatury bliskiej zeru nawierzchnia była oblodzona lub zaśnieżona.

Czytaj też:
Koszmar w turystycznym kraju. Śmierć 22 osób w katastrofie kolejowej
Czytaj też:
Jarosław Boberek miał dramatyczny wypadek! „Z twarzy zostało mi tylko oko”

Źródło: WPROST.pl / presseportal.de / Bild