To ustalenie redakcji dziennika „Die Welt”. Redakcja zapoznała się z wynikami raportu Bundeswehry – niemieckie siły zbrojne stwierdziły potężne błędy w systemie łączności radiowo-informatycznej. To wykazał test operacyjny.
W dokumencie, do którego dotarła redakcja „DW”, oznaczonego jako „niejawny – do użytku służbowego”, znalazły się informacje o „zagrożeniu dla zdrowia lub życia” dla żołnierzy, którzy korzystali z systemu łączności w trakcie ćwiczeń i szkoleń.
Eksperci stwierdzili, że nie wiadomo, czy system będzie gotowy do użytku do września. Bundeswehra zaplanowała kolejne testy nowego systemu łączności na jesień tego roku.
Co na to Bundestag? Nic, posłowie nie otrzymali bowiem wglądu do raportu, pomimo żądań
Niemieccy posłowie próbowali otrzymać dostęp do raportu, jednak bezskutecznie – ministerstwo obrony nie zareagowało na ich prośby. Wojsko nie przyznało się parlamentarzystom, że stwierdziło poważne usterki w systemie łączności – zamiast tego próbowali przekonywać, iż treść raportu jest „zbyt trudna do zrozumienia” dla osób, które nie posiadają odpowiedniej wiedzy.
„Die Welt”, który dotarł do dokumentu, nie zauważył tam jednak niczego „trudnego” – wręcz przeciwnie. Jasno oceniono tam niezawodność sprzętu – otrzymał notę „niedostateczną”. W opinii ekspertów działa on ponadto „niestabilnie”. Z rekomendacji specjalistów wynika jasno, że lepiej, aby w tym momencie nie był użytkowany.
Co konkretnie wykazał raport? Błędy dotyczą m.in. zwykłej komunikacji głosowej – szczególnie między czołgami. Po instalacji nowego systemu w pojazdach gąsienicowych najprostsze komunikaty radiowe nie docierały do adresatów. Nadawcy nie wiedzieli zresztą, czy wiadomość została w ogóle przesłana. Uniemożliwia to więc działania, choćby wydanie pilnego rozkazu, takiego jak: „Wstrzymać ogień!”.
Czytaj też:
Wojna uderza w polskie kontrakty zbrojeniowe. Zagrożone dostawy dla armiiCzytaj też:
Dramat na Targówku. Zmarł żołnierz Wojska Polskiego
