Jego słowa są reakcją na wywiad premiera Donalda Tuska dla rosyjskich mediów przed wizytą w Moskwie. Premier zapowiedział w nim, że Polska nie zaangażuje się w kosztowny i nieracjonalny projekt budowy Gazociągu Północnego.
Nie zgadzając się z wywodami Tuska, Kosaczow zauważył, że "alternatywny projekt gazociągu Amber, zakładający tranzyt gazu nie tylko przez Polskę, lecz także trzy państwa bałtyckie, jest próbą upolitycznienia tej kwestii".
Odgałęzienie na Łotwę, Litwę i do Estonii "z punktu widzenia geografii nie jest wcale połączeniem początkowego i końcowego punktu linią prostą" - zaznaczył Kosaczow.
Jest on przekonany, że Gazociąg Północny nie może być droższy w eksploatacji niż gazociąg Amber, gdyż "idzie on po morskim dnie i ma zerowe koszty tranzytowe". "W tym przypadku nie będzie konieczności płacenia państwom tranzytowym" - podkreślił.
pap, ss