Rzecznik chińskiego MSZ, cytowany przez włoską agencję ANSA, wykluczył możliwość tolerancji dla - jak to ujął - "kryminalistów". Za takich uważa sprawców zamieszek w stolicy regionu Lhasie. "Tak zwana tolerancja - dodał rzecznik MSZ - nie może istnieć dla kryminalistów, którzy muszą zostać ukarani zgodnie z prawem".
Papież w środę po raz pierwszy wypowiedział się na temat zajść w Tybecie, gdzie pokojowe manifestacje przerodziły się w największe od prawie 20 lat antychińskie wystąpienia. Tybetańskie władze na wygnaniu twierdzą, że w starciach zginęło co najmniej 99 osób. Pekin mówi o kilkunastu.
Tymczasem - jak poinformowała francuska agencja I-media - w tym samym czasie, w miniony wtorek, w największej dyskrecji wizytę w Watykanie złożyła delegacja chińskich władz.
Włoska agencja prasowa Ansa podkreśla, że źródła watykańskie nie potwierdzają tych doniesień, ani ich nie dementują. Zauważa natomiast, że do spotkania tego doszło wtedy, gdy w Tybecie trwały chińskie represje.
Wszystko wskazuje na to, że rozmowa w Watykanie, przypadająca w tym szczególnym czasie, została zaplanowana wcześniej i była kolejnym ważnym krokiem w trwającym dialogu między Pekinem a Stolicą Apostolską po wizycie, jaką w Chinach złożyła delegacja watykańska na czele z podsekretarzem Stolicy Apostolskiej do spraw stosunków z państwami księdzem Pietro Parolinem.
pap, em