Większe uprawnienie do podsłuchiwania

Większe uprawnienie do podsłuchiwania

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykański Senat uchwalił długo dyskutowaną ustawę dającą administracji większe uprawnienia do telefonicznej inwigilacji osób podejrzanych o kontakty z terrorystami, co komentuje się jako znaczne zwycięstwo prezydenta Busha.
Ustawę uchwalono stosunkiem głosów 69 do 28; większość głosów przeciw oddali Demokraci. Wcześniej ustawę zatwierdziła Izba Reprezentantów. George Bush zapowiedział jej szybkie podpisanie, ponieważ ważność obecnych uprawnień rządu do podsłuchów wygasa w sierpniu.

Do ustawy włączono kontrowersyjny zapis zabezpieczający od pozwów sądowych firmy telekomunikacyjne, które współpracują z wojskową Krajową Agencją Bezpieczeństwa (NSA) przy realizacji programu podsłuchów. Pozwy złożyły organizacje obrony swobód obywatelskich, które twierdzą, że rząd może nadużywać swych uprawnień do kontroli obywateli.

Ustawa rozszerza m.in. z obecnych trzech do siedmiu dni okres, w którym wywiad może podsłuchiwać obywateli amerykańskich bez nakazu sądowego, jeżeli prokurator generalny stwierdzi, że istnieje prawdopodobieństwo, iż osoba inwigilowana może być związana z terrorystami.

Cudzoziemcy będą mogli być podsłuchiwani przez 7 dni bez nakazu sądowego na podstawie ustalenia przez samych tylko funkcjonariuszy rządowych, że wymagają tego względy bezpieczeństwa kraju.

Za ustawą głosował m.in. demokratyczny kandydat na prezydenta, senator Barack Obama. Poprzednio Obama był stanowczo przeciwny immunitetowi od pozwów dla firm telefonicznych i zapowiadał nawet obstrukcje parlamentarną, aby ustawę w tym kształcie zablokować. Ostatecznie jednak uznał, że należy ustawę poprzeć, chociaż - jak powiedział - "nie jest doskonała".

pap, em