Filipiny: terroryści nadal nieuchwytni

Filipiny: terroryści nadal nieuchwytni

Dziewięciu uciekło, dwóch nie żyje – taki jest dotychczasowy bilans tragedii zakładników przetrzymywanych przez muzułmańskich ekstremistów na Filipinach.
W trakcie walk toczonych przez filipińską armię z muzułmańskimi rebeliantami z ugrupowania Abu Sayyaf, którzy okopali się w szpitalu w Lamitan (900 km na południe od stolicy Filipin), od ekstremistów zdołało zbiec dziewięciu spośród 20 zakładników, porwanych tydzień temu w filipińskim kurorcie Dos Palmas. Po wtargnięciu rebeliantów do szpitala, przebywający tam lekarze, księża i pacjenci zostali dołączeni do reszty zakładników.

Terrorystom jednak udało się wydostać z okrążenia wojsk rządowych.

"Uciekali pod osłoną silnego ognia, używając dzieci i innych zakładników, jako żywych tarcz" - uzasadniał fiasko wojskowej operacji generał Edilberto Adan na specjalnej konferencji prasowej.

Po ucieczce rebeliantów znaleziono w niedzielę ciała dwóch zakładników. Jedno z nich miało obciętą głowę.

em, pap

Czytaj także

 0