USA gwarantowało Karadżiciowi immunitet

USA gwarantowało Karadżiciowi immunitet

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wysłannik rządu USA w dawnej Jugosławii obiecywał immunitet od odpowiedzialności karnej odpowiadającemu obecnie przed trybunałem ONZ za zbrodnie wojenne przywódcy Serbów bośniackich Radovanowi Karadżiciowi - twierdzą historycy amerykańscy.

Jak podał w niedzielę "New York Times", historycy z Uniwersytetu Purdue w stanie Indiana ustalili, że w 1996 roku specjalny wysłannik ówczesnej administracji prezydenta Billa Clintona, Richard Holbrooke, miał gwarantować Karadżiciowi bezkarność w zamian za zrzeczenie się władzy w Serbskiej Republice Bośni.

Konkluzję swoją historycy opierają na rozmowach z zastrzegającymi sobie anonimowość trzema wyższymi urzędnikami Departamentu Stanu USA, z których jeden jest na emeryturze, oraz innymi nie wymienionymi z nazwisk osobami "posiadającymi wiedzę o działalności Holbrooke'a".

Holbrooke - dziś specjalny wysłannik administracji prezydenta Baracka Obamy w Afganistanie i Pakistanie - na jesieni 1995 roku doprowadził do zawarcia pokoju w Dayton w stanie Ohio, który formalnie zakończył wojnę w Bośni.

"New York Times" dotarł do dwóch ze wspomnianych źródeł historyków z Indiany, które - także anonimowo - potwierdziły ich tezy i dostarczyły dodatkowych szczegółów.

Karadżić został aresztowany w Belgradzie latem ubiegłego roku i oskarżony o zbrodnie wojenne i ludobójstwo przed trybunałem ONZ w Hadze, specjalnie utworzonym do sądzenia przestępstw wojennych w dawnej Jugosławii.

Zarzuca mu się odpowiedzialność za zamordowanie ponad 150 tys. bośniackich Muzułmanów przez wojska separatystycznej Republiki Serbskiej w Bośni.

Holbrooke zaprzecza jakoby udzielił Karadżiciowi immunitetu. W oświadczeniu przysłanym do "NYT" napisał: "Nikt w rządzie amerykańskim niczego nie obiecywał, ani nie wszedł w żadnego rodzaju układy z Karadżiciem". Dodał, że przywódca Serbów bośniackich ustąpił ze stanowiska pod intensywną presją USA. Holbrooke nie odniósł się jednak konkretnie do tez historyków z Indiany.

Po swoim aresztowaniu Karadżić wcześniej już wielokrotnie oświadczał, że przedstawiciel rządu USA obiecywał mu immunitet. W grudniu jednak sędziowie trybunału w Hadze orzekli, że nawet jeżeli to prawda, nie będzie to miało wpływu na przebieg jego procesu.

Według sędziów, żadna umowa o immunitecie nie może być ważna dla trybunału ONZ w wypadku oskarżenia o ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Karadżiciowi zarzuca się wszystkie te trzy rodzaje przestępstw.

Jego adwokaci skłonili jednak trybunał haski, aby zwrócił się o wyjaśnienie do rządu USA.

pap, keb

 0

Czytaj także